Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle: Atusel i morze

<< < (8/129) > >>

TheMo:
Wydawało mu się, że na wozie będzie wygodniej, ale widział tłum jaki się tam zebrał. Z elfami może i by się zmieścił, ale jak wgramolił się tam dracon i jaszczur zdecydował się na konia.
-To ja pojadę konno.
Wziął jednego z koni i wsiadł na niego usadawiając się w siodle i wkładając nogi w strzemienia. Obrócił go, tak by mieć widok na wszystkich zgromadzonych.

Thor ibn Odyn Grom:
Thor póki jeszcze mógł, wskoczył na konia i czekał na dalsze wytyczne.

Nawaar:
- Ja tam mogę ruszać. Stwierdził elf poprawiając łuk i sprawdzając stan strzał. ÂŻelaznych mu trochę brakowało, ale jednak mając jeszcze jeden pełny kołczan mógł tymczasowo spać spokojnie. Jednak, że nigdy nie wiadomo ile zużyje podczas podróży, a zwłaszcza na statku. Nathaniel patrzył w przyszłość z dość niemrawą miną mimo wszystkich rozmów, które odbył przez drogę.

Canis:
- Albo mogłeś zwyczajnie opisać co się wydarzyło i czemu zrobiłeś to co zrobiłeś. Zamieniłeś wysokiej rangi oficera straży miejskiej w kupkę zgniłej papki... Zniszczyłeś większość materiałów jakie były składowane w tamtym pomieszczeniu... Zresztą nieważne. Mam nadzieję, że porozmawiamy o tym w cichszym i ustronniejszym miejscu.

Elrond Ñoldor:
- Czy za to nie grozi przypadkiem szubienica? - zapytał popijając z butelki trochę rumu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej