Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle: Atusel i morze
Canis:
- Mam tylko nadzieję, że statek będzie gotowy i tylko czekał na nas i tą zabawkę. - Powiedział i dalej siedząc na wozie wyczekiwał dotarcia do portu.
Gorn Valfranden:
Gorn czekał na dotarcie do portu.
Dragosani:
Drago również przejechał przez bramę. Co prawda nie na wozie, lecz na koniu. Wszak jechał na nim całą drogę. Tutaj, w wielkim mieście, powinno już być bezpieczniej. Wampir wątpił, aby ktoś niecnie ich zaatakował, tak jak pod karczmą. Jednak nie umniejszało to jego uwagi. Jechał na koniu, cały czas po lewej stronie wozu.
Nawaar:
Nathaniel w zupełnym szoku spojrzał na nietoperka, który wylądował mu na ramieniu. Już myślał, że zacznie mu wysysać krew, lecz o dziwo ów nietoperz zmienił się w właściciela sklepu Nikolaja. I ni z gruchy, ni z pietruchy wyciągnął zamówiony wcześniej łuk z Mithrilu. Nathaniel nie mógł uwierzyć w to, co go spotkało jednak odpowiedział. - Widzimy się u Ciebie w sklepie. Następnie wyciągnął drewniany łuk z sajdaka i włożył tak lepszy i wytrzymalszy, czyli mithrilowy, a drewniany położył w wozie. Dziecię lasu poczuło zapach morskiego powietrza i odoru ryb, czyżby dojechali do następnego przystanku jakim był port?. Jednocześnie zastanawiał się, czy statek jest już gotowy.
// Pytanie do Aragorna, czy będę mógł drewniany łuk odebrać, po powrocie z morza?.
Zostawiam na wozie:
Nazwa broni: łuk refleksyjny
Rodzaj: łuk
Typ: refleksyjny
Ostrość: 15 + ostrość materiału strzały
Opis: Wykonany z 0,68kg cisu o zasięgu do 140 metrów.
Hagmar:
//Wypieprz ten stary
Dojechaliśmy do portu.
- To tera szukamy naszej fregat, "Aquila"
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej