Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle: Atusel i morze

<< < (56/129) > >>

Patty:
//Mogę unieść przeciwnika metr nad ziemię, więc robię to i łapię w ręce. Nie muszę przecież od razu ich dusić. A wszędzie pisałem, że telekinezą podnoszę ciało, nie przenoszę, bo to robię już fizycznie.

Nawaar:
- Tym elfem Elrondzie byłem ja. Dopiero jak się dowiedziałem, że zostałeś ożywiony w ciele człowieka zrozumiałem z kim mam do czynienia, ale jako starszy ode mnie chciałbym móc nazywać Ciebie dziadkiem. Nathaniel rzekłszy to usiadł na wóz w czekaniu, aż wszyscy się zbiorą do przysłowiowej kupy.

Isentor:

--- Cytat: Nif w 12 Czerwiec 2014, 04:46:17 ---//Mogę unieść przeciwnika metr nad ziemię, więc robię to i łapię w ręce. Nie muszę przecież od razu ich dusić. A wszędzie pisałem, że telekinezą podnoszę ciało, nie przenoszę, bo to robię już fizycznie.


--- Koniec cytatu ---
//Nie czytasz opisu ze zrozumieniem.

--- Cytuj ---Waga unoszonych telekinezą przedmiotów nie może przekraczać 3kg.
--- Koniec cytatu ---
//To do czego się odnosisz to specjalny atak telekinezy, mag zbiera wtedy w sobie moc unosi cięższego przeciwnika i dusi go. Nie możesz tego użyć do przenoszenia osób/przedmiotów. Bo jest to jednorazowy atak, który wygląda tak a nie inaczej jak opisano w treści funkcji umiejętności telekinezy.

Patty:
//przecież to bez sensu, mogę kogoś podnieść, żeby go dusić, ale podnieść, żeby podnieść już nie? To absurd. Ale oczywiście masz rację, podnosiłem ich rękoma.

Elrond Ñoldor:
- Elfy nie mają w swoim słowniku słowa "dziadek". Przecież my się nie starzejemy... - wzruszył ramionami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej