Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle: Atusel i morze
Thor ibn Odyn Grom:
Raczej go nie zgubimy - Uśmiechnął się lekko Thor - a złodzieje są trochę zbyt słabi, żeby to chociaż z wozu ściągnąć.
Dragosani:
- Nie wiem, czy zdążymy się w ogóle rozgrzać, zanim ruszymy dalej, ale czemu nie - odparł Drago. - Z ostrą bronią może być zabawnie
Anette Du'Monteau:
-Nie brakuje ci damskiego towarzystwa? W takich kompaniach to raczej nas mało.
Mogul:
Gdy dojechali do karczmy (a przypuszczam, że tak się stało) ork zszedł konia i wyciągnął broń. Stanęli na tyle od karczmy, by nie stworzyć tłumiu gapiów, a dodatkowo mieć na uwadze artefakt.
//: walczymy fabularnie, tak dla urozmaicenia wyprawy, nie korzystamy z pvp naszego
//: Morean, grałem akurat, 11/3/17 Spectre xd ale jakiś meczyk byłby na miejscu
TheMo:
Również zszedł z konia.
Obejrzeć walkę, czy coś zjeść? A co tam, jedzenie poczeka, walka może zostać przerwana.
Ruszył za orkiem i wampirem za tył karczmy, by móc obserwować pojedynek. W końcu walka na poziomie, nie ciachanie bandytów. Zapowiadało się ciekawe widowisko.
- Dwadzieścia grzywien na orka! Bez obrazy Drago.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej