Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle: Atusel i morze
Funeris Venatio:
//Drago, już nie będę taki...
Funeris zasępił się nieznacznie, gdy nie otrzymał odpowiedzi od swojego adwersarza w tej niegodnej dyskusji, która się między nimi wywiązała. No cóż, musiał się z tym pogodzić. Przecież się nie rzuci z jakichś murów, czy coś takiego.
Nawaar:
// Modyfikowałem posta. Rzucę się w otchłanie morza.
Lucas Paladin:
- Cóż, przynajmniej było zabawnie. - dorzucił tylko Lucas jadący na tyłach. Sam swego czasu znał kilka dobrych dowcipów, najlepsze były o czarnych, ale w obecności Aragorna postanowił się jednak powstrzymać. Pilnowanie wozu było nad wyraz nudne, ponieważ nie działo się tu, mówiąc śpiewająco niiiiiic cieeeekaweeeego!
Izabell Ravlet:
Za żarty o czarnych Lucas miałby pewnie na pieńku z Darlenitem. Nie żeby był on jakoś specjalnie wrażliwy na te tematy. Po prostu był ostatnimi czasy wrażliwy na wszystko. Cud, że powstrzymał w sobie ochotę pomachania ostrzem z szarej rudy przed nosami tych bardziej kłótliwych w kompanii. Poza tym patatajał spokojnie i majestatycznie.
Hagmar:
A Aragorn powoził dalej, wytrzeźwiał i jechał nawet prosto.
- ÂŹreć mi się chce...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej