Tereny Valfden > Dział Wypraw

Liga cieni - cmentarz

<< < (10/30) > >>

Canis:
//Idziesz dalej tą drogą rozumiem? Na wprost?

Nagle poczułeś jak spadasz. wdepnąłeś w dziurę i spadłeś na posadzkę. wysokosc nie była duża więc niczego sobie nie zrobiłeś. Jednak nogi nie wytrzymały upadku takiego ciężaru i przewróciłeś się. Nie był to planowany upadek zapewne.

Ogarnęła ciebie pełna cisza. Słyszałeś swój oddech i tętno. w tunelu było zdecydowanie zimniej niż nad ziemią. Poczułeś przyjemną, delikatną woń ziół.

Samir:
//No zasadniczo miałem plan to obejsć, co zasygnalizowałem stwierdzeniem "postanowił kontynuować marsz w kierunku cmentarza". Ale niech będzie i tak.

Mauren miał ochotę znowu przekląć, ale powstrzymał się. Zerknął do góry i stwierdził, że w razie czego da radę wspiąć się z powrotem, w związku z czym Samir ruszył za wonią ziół.

Canis:
//Marsz w kierunku cmentarza, czyli droga którą kroczyłeś usłana jest wnękami i dziurami na całej jej szerokości, jak ta do której wpadłeś. Skoro nie zwracasz uwagi na te dziury, by je ominąć - pójść lasem, krawędziami dziur bądź jakkolwiek, to w nie wpadasz. Ja to tak widzę. Nie mniej mi tego za złe, bo opisujesz ładnie i zgrabnie i mam nadzieję przyznać ci dobre talenty - gdy będziesz uwzględniał takie rzeczy i informował mnie, że wiesz co ja piszę. Niemniej jednak muszę widzieć takie opisy, które uwzględnią wszelkie detale, które dostarczą mi pełen opis twojego zachowania i czynności - abym nie miał wątpliwości co do tego co robisz jako postać.

Tunel był tej samej szerokości co i dróżka oraz dziura. W oddali widziałeś jeszcze jedną dziurę, później najpewniej tunel musiał gdzieś skręcać, gdyż kolejne "światełka" nie były widoczne. Za sobą spoglądając widziałeś ciągnący się tunel, lecz gdzie i dokąd? Mrok nie odsłaniał. Idąc w kierunku z którego dochodził zapach ziół zmierzałeś w kierunku kolejnej dziury w suficie.  Im byłeś bliżej tym zapach był intensywniejszy. usłyszałeś dziwne charczenie, po czym usłyszałeś charakterystyczny hałas szurania drzewca po posadzce - nie było to naturalne i zmierzało do ciebie, z dosyć dużą prędkością.

Samir:
Gdy tylko rozległ się dziwny dźwięk, przypomianjący charczenie, Samir położył dłoń na rękojeści katany i opanował ruch lewej ręki, nie chciał jeszcze uwalniać ukrytego ostrza, mogłoby tylko przeszkadzać. Gdy tylko dźwięk zaczął się przybliżać, mauren cofnął się lekko i zaczął iść tyłem w kierunku poprzedniej dziury, by złapać choć trochę światła. Nie potrafił walczyć w ciemnościach, nikt go do tego nie szkolił, a mikstur niestety nie posiadał.

Canis:
Nagle zobaczyłeś w odległym świetle z dziury przed tobą przebiegającą postać. była nią mumia Raanaar dzierżąca oburęczną włócznie.



1x Mumia Raanaar

Broń mumii raanaar:

Nazwa broni: Włócznia z drewna i stali valfdeńskiej
Rodzaj: włócznia
Typ: oburęczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,1kg stali valfdeńskiej oraz drewna o zasięgu 1,9 metra.

Jest w odległości 10 metrów przed tobą, ty 2 metry od dziury, przez którą wpadłeś.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej