Tereny Valfden > Dział Wypraw

Test kruka #8

<< < (2/8) > >>

Anette Du'Monteau:
Był późny wieczór, więc nie widziałeś wielu ludzi. Większość czasu przemieszczałeś się sam, nie licząc okolicznych pijaków, żebraków i stałych bywalców okolicznych barów. Normalnie pewnie by ktoś się przyczepił, jednak wampirowi rzadko kiedy chciano przeszkadzać.

Nikolaj:
I w sumie słusznie, Wampir nie lubił jak mu ktoś przeszkadzał. Mijając zamknięte sklepy, zwinięte stragany, zapalone latarnie i szmer przechodniów. Miasto trochę śmierdzące i brzydkie, ale spokojne było teraz jego domem. Sklep prosperował jako tako, zarobek był, praca tak samo. Uganianie się za sarnami było nieopłacalne. Bieganie po zimnym lesie już mu wyłaziło bokiem. Pora było zacząć czegoś nowego. Odwrócić się plecami do przeszłości i iść własną drogą.
Rozglądał się uważnie, szukał odpowiedniego człowieka, który mu pomoże.

Anette Du'Monteau:
Zaczynał się wieczór i stragany w dzielnicy handlowej powoli były uprzątane i zamykane. Mimo to wciąż niektórzy kupcy lawirowali między resztą przechodniów próbując sprzedać coś jeszcze na odchodne. Gdzieś z boku dostrzegłeś niewielkie stoisko, którego symbolem był miernie narysowany człowiek trzymający się swojego brzucha. Kupiec wciąż przy nim stał.

Nikolaj:
Nikolaj podszedł do niego dziarskim krokiem i wypalił.
- Chciałem spytać o lek. Ma czerwoną barwę.

Anette Du'Monteau:
-Patrz no Walter. W końcu kogoś do nas przysłali. - powiedział kupiec. Po chwili pokazał się i drugi mężczyzna. Ten, którego nazwał Walter. -Rozumiem że przysłali cię z siedziby? - spytał.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej