Tereny Valfden > Dział Wypraw

Jak konie w galopie II

<< < (2/11) > >>

Funeris Venatio:
Strażnicy przy posterunkach przepuszczali go bez żadnych problemów, więc szybko wyjechał z zasięgu murów obronnych. Wpadł kłusem na poznany mu dnia wczorajszego szlak, już dobrze wyschnięty, gdyż nie padało od tamtego czasu. Pogoda była piękna, słońce świeciło, wietrzyk przyjemnie chłodził, kilka chmurek, obłoczków wręcz, przemykało przez niebo. Po dużo krótszym czasie niż w przypadku podróży wozem o mocy dwóch koni zakonnych, rekrut dotarł do znanego mu rozstaja dróg.

Kuhin Acker:
Rekrut był pewien, że Nekker jest już na miejscu, jednak nie chciał ryzykować przeoczenia czegoś, dlatego wybrał dokładnie tą samą drogę co poprzednio.

Funeris Venatio:
I ta droga wyglądało dokładnie tak, jak poprzednio. Biegła tym samym nurtem, zakręcając w tych samych miejscach, nawet drzewa pod drodze były identyczne. Rekrut dotarł wreszcie na polanę, na której wcześniej napotkali kłopoty. Tym razem było tam kilku podróżnych na kilku różnych wozach. Nic nie sprawiało wrażenia, że coś jest nie tak. Ludzie żartowali, wymieniali się informacjami i towarami. Nic nadzwyczajnego.

Kuhin Acker:
Rekrut zajechał na polanę. Chwilę odpoczynku na pewno mu nie zaszkodzi. Po za tym musiał się upewnić, którędy wiedzie droga. Jak widać po bandytach nie ma tutaj ani śladu. Gdy podjechał, zagadał do znajdujących się tam osób- Witajcie mili ludzie. Powiedzcie mi proszę, którędy mam iść, by dotrzeć do Donak?

Funeris Venatio:
- Kochaniutki - zaczęła poczciwa kobieta, która stała najbliżej - po co masz iść, skoro konia masz ze sobą? A droga prosta przed tobą, nie zabłądzisz. Na najbliższym rozstaju kieruj się w prawo, innej ścieżki nie będzie. Nie da się zabłądzić... - Kobiecina uśmiechnęła się radośnie, przypatrując Ci się lekko przekrzywioną głową.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej