- Jakie to szczęście że jestem magiem... O ile nie będzie magii przez godzinę, a lewiatan mnie połknie, to zanim mnie doszczętnie strawi, magia odnowi się. Ja zacznę regenerować w jego brzuchu do odzyskania świadomości, a następnie teleportuje się z jego brzucha - powiedział z założonymi rękoma. Stał na pieńki ponad wszystkimi i obserwował grupę.