Wampir potarł brodę.
- Skąd wiem, ze gdy wypłyniemy na morze i już przeciążymy to, to akurat w tej chwili zwęszy nas Lewiatan? Gdy będziemy pozbawieni wsparcia magów? Echh... - westchnął. W sumie tak, czy inaczej nie mieli wyboru. Zbyt wiele od tego zależało. W zasadzie od zniszczenia mgły zależało wszystko. Zero presji.
- Mam nadzieję, że po całej akcji Meaneb nie stworzy po prostu drugiej mgły... -