Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (138/149) > >>

Canis:
- Niedługo powinien być jakiś publiczny festyn i biba na całego... - przypomniał jaszczur. - Już tam stoły chyba rozstawiali czy coś...

Dragosani:
- No to może być niezłe - stwierdził wampir, po czym popił sobie krwi. - Tylko trzeba będzie twoich sąsiadów uprzedzić, coby straży nie wzywali! - zaśmiał się.


// Może to "fabuła" na Kac Marant 2? :)

Funeris Venatio:
- Cieszmy się, że nie jest to w żaden sposób unormowane, że nie dają jakichś głupich i niepotrzebnych zezwoleń na jazdę na koniu. I najlepsze - za jazdę po pijaku by zabierali takie zezwolenie i jeszcze wsadzali za kratki.

Nawaar:
Elf się uśmiechnął słysząc ciekawe wieści od Aragorna. Jednak Nathaniel starał się być czujny, bo podróż mijała powoli a z zewsząd mogli czaić się bandyci, albo inne stwory. Dlatego rozglądał się dookoła sprawdzając, czy coś nie czai się w zaroślach. Jednak myśl, że czeka ich imprezka, po powrocie była dość kusząca elf również chciał się zabawić jak większość towarzystwa.

Gorn Valfranden:
- Zgadzam się.






//Jest może taka opcja  :D.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej