Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Canis:
- Niedługo powinien być jakiś publiczny festyn i biba na całego... - przypomniał jaszczur. - Już tam stoły chyba rozstawiali czy coś...
Dragosani:
- No to może być niezłe - stwierdził wampir, po czym popił sobie krwi. - Tylko trzeba będzie twoich sąsiadów uprzedzić, coby straży nie wzywali! - zaśmiał się.
// Może to "fabuła" na Kac Marant 2? :)
Funeris Venatio:
- Cieszmy się, że nie jest to w żaden sposób unormowane, że nie dają jakichś głupich i niepotrzebnych zezwoleń na jazdę na koniu. I najlepsze - za jazdę po pijaku by zabierali takie zezwolenie i jeszcze wsadzali za kratki.
Nawaar:
Elf się uśmiechnął słysząc ciekawe wieści od Aragorna. Jednak Nathaniel starał się być czujny, bo podróż mijała powoli a z zewsząd mogli czaić się bandyci, albo inne stwory. Dlatego rozglądał się dookoła sprawdzając, czy coś nie czai się w zaroślach. Jednak myśl, że czeka ich imprezka, po powrocie była dość kusząca elf również chciał się zabawić jak większość towarzystwa.
Gorn Valfranden:
- Zgadzam się.
//Jest może taka opcja :D.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej