Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (120/149) > >>

Dragosani:
- Salazarze, osobiście dopilnuję, abyś przez całą noc nie zasnął - powiedział Drago poważnym tonem. - No, chyba, że sam zasnę... Cholera wie, aktywność w dzień nie ułatwia nocnego życia. - Spojrzał na swoją demoniczną rękę. Słowa Lucasa i Aragorna o magii sprawiły, iż zaczął się zastanawiać, czy także jego demoniczna magia nie będzie działać przez jakiś czas. Podejrzewał, że tak. Ale pewności prawdopodobnie nie mógł mieć nikt.

Hagmar:
- Tak długo jak to będzie aktywne tak długo nie będziemy mogli używać zaklęć. Jak maszyna się sprawdzi to wtedy ją przeciązymy, zniszczy mgłę a my stracimy moc na może dzień

Patty:
Wychodząc na świeże powietrze zaciągnęłam się nim głęboko i odetchnęłam z ulgą. Nigdy nie polubiłam podziemi, zostawiłam to krasnalom.
- Chyba sobie poradzimy dzień bez magii.

Lucas Paladin:
- W takim razie liczmy, że mgła zostanie zniszczona. Magia jest ważnym elementem świata Valfden, musimy jej używać roztropnie. Czy istnieje możliwość zniszczenia mgły, Aragornie?

Canis:
- Mamy taką nadzieję chcąc przeciążyć maszynę i wygenerować impuls, który rozproszy mgłę na morzach i oceanach... tak to rozumiem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej