Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (114/149) > >>

Dragosani:
Wampir potarł brodę.
- Skąd wiem, ze gdy wypłyniemy na morze i już przeciążymy to, to akurat w tej chwili zwęszy nas Lewiatan? Gdy będziemy pozbawieni wsparcia magów? Echh... - westchnął. W sumie tak, czy inaczej nie mieli wyboru. Zbyt wiele od tego zależało. W zasadzie od zniszczenia mgły zależało wszystko. Zero presji.
- Mam nadzieję, że po całej akcji Meaneb nie stworzy po prostu drugiej mgły... -

Nawaar:
Ciekawie się zapowiada magowie bez swojej magii. Gdzieś to już słyszałem. Pomyślał elf i zaczął się rozglądać dla rozglądania. - Pół drogi praktycznie za nami chociaż, tyle dobrego. Ciekawe jakie będą fajerwerki jak to wybuchnie?.

Hagmar:
- Nie, ma większe problemy. Dobra! Podnosimy i wychodzimy. To nie wybuchnie...

Dragosani:
- No to łapiemy się - powiedział Drago. Kiwnął jeszcze na Mogula, który tez przecież cały czas gdzieś tam był i zabrał się a za podnoszenie artefaktu. Czekał ich kawałek drogi, ale powinni dać radę.

Gorn Valfranden:
To byłaby ciekawa potyczka, magowie bez magii, kilku wojaków.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej