Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Dragosani:
- Oho, nie wdychajcie tego - ostrzegł wampir i wyprostowawszy zastosował się do swojej własnej rady. Trzeba było się wydostać z tego pomieszczenia, zanim dym wypełni całą jego przestrzeń. Oczywiście nie zostawiając przy tym tego, po co tutaj przyszli. - ÂŁapcie się za to i spadamy - powiedział jeszcze wampir i przystąpił do dzieła. W cztery osoby nie powinni mieć problemów z szybkim wyniesieniem artefaktu z pomieszczenia, zanim zostają zagazowani. Prawda? :(
Hagmar:
//Dacie rade
Gorn Valfranden:
Gorn natychmiast chwycił artefakt. Zaczekał aż reszta go chwyci, i ruszył z nimi z powrotem.
Canis:
Eskapada z jaszczurem doszła do końca alejki trafiając w ślepy zaułek bądź coś w ten deseń.
- Tu jednak chyba nie ma niczego wartościowego a przynajmniej nic co wskazywało by na warsztat bądź magazyn... Wracajmy do reszty. Ewentualnie całą grupą tu wrócimy. - zadecydował zawiedziony jaszczur i zaprosił wszystkich w pobliże Elronda oddalonego hem hem ale jednak nie aż tak daleko jak by się wydawało <anioł>.
Funeris Venatio:
Funeris szybko podbiegł do artefaktu, który odnaleźli. Pomny ostrzeżenia Dragosaniego, wstrzymał oddech, by nie wdychać trujących oparów. Zaparł się i zaczął wyciągać kloca wraz z towarzyszami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej