Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (107/149) > >>

Dragosani:
- Oho, nie wdychajcie tego - ostrzegł wampir i wyprostowawszy zastosował się do swojej własnej rady. Trzeba było się wydostać z tego pomieszczenia, zanim dym wypełni całą jego przestrzeń. Oczywiście nie zostawiając przy tym tego, po co tutaj przyszli. - ÂŁapcie się za to i spadamy - powiedział jeszcze wampir i przystąpił do dzieła. W cztery osoby nie powinni mieć problemów z szybkim wyniesieniem artefaktu z pomieszczenia, zanim zostają zagazowani. Prawda? :(

Hagmar:
//Dacie rade

Gorn Valfranden:
Gorn natychmiast chwycił artefakt. Zaczekał aż reszta go chwyci, i ruszył z nimi z powrotem.

Canis:
Eskapada z jaszczurem doszła do końca alejki trafiając w ślepy zaułek bądź coś w ten deseń.
- Tu jednak chyba nie ma niczego wartościowego a przynajmniej nic co wskazywało by na warsztat bądź magazyn... Wracajmy do reszty. Ewentualnie całą grupą tu wrócimy. - zadecydował zawiedziony jaszczur i zaprosił wszystkich w pobliże Elronda oddalonego hem hem ale jednak nie aż tak daleko jak by się wydawało  <anioł>.

Funeris Venatio:
Funeris szybko podbiegł do artefaktu, który odnaleźli. Pomny ostrzeżenia Dragosaniego, wstrzymał oddech, by nie wdychać trujących oparów. Zaparł się i zaczął wyciągać kloca wraz z towarzyszami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej