Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Hagmar:
//Dałem za dużo mobków ;[
Canis:
--- Cytat: Elrond w 06 Czerwiec 2014, 20:04:44 ---- Panie dracon, kici kici... - zwracał na siebie uwagę Elrond, jednocześnie stojąc nad jednym sarkofagiem i posypując go solą. Dracon oczywiście nie miał w sobie jakiejkolwiek inteligencji, tylko zapisaną wolę swojego stwórcy. Nie mniej jednak owa wola nakazywała atakować wszystko co się napatoczy. A napatoczył się biedny czarodziej.
W sumie nie taki biedny bo wszystko zaplanował. Gdy Dracon zionął ogniem, ten zeskoczył z sarkofagu i się za nim skrył. Ogień go nie poparzył, za to szkielet w trumnie ładnie się spalił na węgiel.
Przyszły Arcymag niespodziewanie wyskoczył zza sarkofagu wykrzykując inkantacje czaru:
- Aresh Izgrash! - kamienny pocisk uformował się nad jego dłonią i wystrzelił w kierunku głowy dracona. Trafił bezbłędnie, a owa głowa, wraz z zawierającym ją mózgiem rozsypała się na kawałki. Reszta ciała rozsypała upadła obok.
31x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Szkielet_dracona
0x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zombie
26x sarkofag
--- Koniec cytatu ---
//Szkielet raczej nie ma mózgu... ma pustą przestrzeń pod czaszką "wypełnioną" energią, która steruje ciałem... czy nie...
Hagmar:
//Yep. Tak czy inaczej nie żyje. Dobra, widze że was to nudzi co?
Elrond Ñoldor:
// Powiedzmy że tą pusta przestrzeń nazwałem mózgiem, przed chwilą walczyłem z zombiakami więc poleciałem po schemacie... Ale prawda, nekrus wkłada magię w pustą czaszkę.
Hagmar:
Po dość długim czasie oczyszczono kryptę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej