Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (94/149) > >>

Canis:
- Podpalając zwłoki sypcie je pierw solą! inaczej to nie poskutkuje... Brać małe garście i obsypać przed spaleniem! - Powiedział i odpiął od paska worek z 2 kg soli i położył na murku dając każdemu chcącemu spalać zwłoki szansę na wzięcie... Sam jednocześnie zauważył, że 44 szkielety draconów rozpierzchły się po całości i atakują wszystkich członków misji. Zdjął ponownie swój kostur i obierając za cel najbliższego ze szkieletów draconów uniósł kostur nad głowę gotując się do ataku. Szkielet zwrócił swą uwagę na pędzącego nekromantę i przygotował się do wykorzystania swojej broni oddechowej. Jaszczur zauważył tworzący się promień w paszczy szkieletu błysk i błyskawicznie rzucił się przed siebie w bok by uniknąć nadchodzącego strumienia ognia. Szkielet wystrzelił w miejsce gdzie stał Jaszczur, lecz ten zdążył się przemieścić dzięki swojej wrodzonej, nabytej zwinności. Jaszczur lądując na rekach wsparł się kosturem odbijając od posadzki i lądując na stopach, błyskawicznie wyprowadził cios z boku z tył czaszki szkieletu rozbijając ją w drobny mak. Szkielet padł martwy, a jaszczur obrócił się na piecie gotowy do dalszych starć z przeciwnikami...

43x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Szkielet_dracona
0x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zombie
53 sarkofag

TheMo:
Podczas szukania sarkofagów natknął się na jednego ze szkieletów dracona. Postanowił z nim zawalczyć. Gdy szkielet szarżował na niego, Themo ustawił swój miecz w pozycji obronnej. Sparował jego atak pazurami i przeszedł do kontry. Mocno zamachnął się mieczem i wbił go u nasady skrzydła potwora. Ten, je utracił. Kości posypały się po podłodze. Pozbawiony jednej broni dracon wydawał się mniejszym zagrożeniem, ale nie zamierzał stopować. Themo postanowił to zakończyć szybko. Zaatakował od prawej strony, gdyż właśnie tego skrzydła pozbawiony był przeciwnik. Ominął paradę pazurami i jego miecz wbił się w czaszkę. Kończyny szkieletu opadły bezwładnie. Themo wyciągnął ostrze i silnym ciosem z góry zakończył i tak już skończony żywot umarlaka. Następnie udał się po garść soli, by móc wykonać dalszą część zadania.

42x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Szkielet_dracona
0x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zombie
53 sarkofag

Lucas Paladin:
Lucas usłuchał słów Salazara. Schował miecz i dobiegł do murku, wziął niewielką szczyptę soli oraz pochodnię. Podszedł do sarkofagu, w którym spoczywało kolejne ciało, posypał je solą i podłożył pod nie ogień. Zwołki zajęły się ogniem i tak uczynił jeszcze z 3 kolejnymi, potem rycerz musiał zająć się szkieletami, które skutecznie przeszkadzały w walce ze zwłokami. Trzymając nadal pochodnię w ręku, wyciągnął swój miecz. Uznał, iż pochodnia będzie dobrą bronią przeciw szkieletowi. Machając ogniem, jednak nie odstraszył dracona, a wręcz przeciwnie, sprawił, iż rozjuszony ożywieniec sam zionął w kierunku Lucasa. Rycerz cudem uniknął zamiany w żywą pochodnię i doskoczył do smoczego kościotrupa atakując mieczem po torsie. Kontunując natacie ponownie uderzył w tors, tym razem trochę niżej i szybkiem ruchem zamachnął, uderzając w głowę smoka, która odpadając dokończyła dzieło rycerza.

41x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Szkielet_dracona
0x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zombie
49 sarkofag

Dragosani:
Dragosani zaklął. Czuł, że coś robi nie tak. No ale cóż, wcześniej rzadko kiedy miał styczność ze zjawami. To, że w Pakcie nauki wiedzy teoretycznej leżały tylko dopełniało tego błędu. Oczywiście teraz już zapamięta lekcję. Podbiegł do woreczka z solą i wziął małą garstkę. Wrócił do spalonych wcześniej szczątek i posypał je solą, po czym ponownie podpalił. Jakoś się udało. Zostało mu w dłoni jeszcze trochę soli, więc tak samo postąpił z kolejnymi szczątkami w sarkofagu obok. Po tym jednak uznał, iż lepiej zająć się naglącym problemem w postaci szkieletów. Konkretnie jednego szkieletu, który niebezpiecznie zbliżył się do wampira. Drago zdążył odłożyć pochodnię w miarę bezpieczne miejsce. Niestety odskoczyć już nie zdążył. Dracon otwarł paszczę i zionął w stronę wampira strumieniem ognia. Drago zdołał jedynie wystawić przed siebie demoniczną dłoń i przywołać zaklęcie Zwierciadła ochrony. Działał instynktownie. Płomienie trafiły w Zwierciadło i rozproszyły się. Wampir chwycił miecz i ruszył do ataku. Zbliżył się do nieumarłego, unikając przy tym wściekłego ataku szponami bestii. Ciął mieczem, celując w atakująca go łapę. Ostrze miecza pozbawiło jej szkielet. Wampir zaatakował ponownie. Tak samo jak w poprzednim przypadku walki z tego typu stworem, ciął w nogę nieumarłego. Pozbawił go jej, po czym odskoczył, gdyż przewracający się dracon usiłował zaatakować skrzydłem. Po uniku wampir doskoczył do leżącego szkieletu i wykonał mocne cięcie w czaszkę dracona. Ostrze miecza rozcięło ją na dwie części. Drago kilkoma uderzeniami oddzielił ją od reszty ciała, tak dla pewności. Następnie wycofał się nieco, szykując do obrony przed ewentualnym atakiem.
40x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Szkielet_dracona
0x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zombie
48 sarkofag

Nawaar:
Salazar każdego z członków wyprawy nagle olśnił. W sumie elf nie miał sobie za złe niewiedzy, bo nie był ani magiem, ani jakimś dzielnym wojownikiem był, po prostu zwykłym łowcą poszukującego zarobku. Nathaniel susem dobiegł do murku, na którym leżała sól jaszczura i wziął garsteczkę, żeby dokończyć rytuału spalenia zwłok. Dziecię lasu doskoczyło w akrobatycznym wyskoku do sarkofagu, w którym podpalił zwłoki prawdopodobnie maga. Kości zaczęły powoli wygasać, ale elf zdążył rzucić trochę soli, aby zakończyć rytuał i o dziwo musiało to zadziałać. Nathaniel stał dalej od szkieletów draconów, albowiem wiedział że z nimi nie ma szans.

40x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Szkielet_dracona
0x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zombie
47 sarkofag

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej