Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Elrond Ñoldor:
Elrond trzymał się z tyłu. Nie miał co świrować ze zjawami. Nie dość że nie miał broni by je pokonać, to jego czary by je tylko rozproszyły. A na dodatek sprowokowanie ich spowodowało by tylko, że od razu by się na niego rzuciły. Postanowił zaatakować mumie.
Skoncentrował moc magiczną i wyszeptał zaklęcia.
- Aresh isgrash! - nad jego wyciągnięta dłonią zmaterializowała się kamienna bryła. Lewitował w bezruchu czekając na gest maga. Mocą mortokinetyczną cisnął kamulcem w grupkę atakujących mumii celując w głowę jednej z nich. Trafił bezbłędnie. Pocisk rozwalił na kawałki czaszkę wraz z mózgiem uśmiercając od razu pokrakę.
- Aresh isgrash! - kolejny pocisk zmaterializował się nad jego dłonią. Po raz kolejny cisnął nim w kierunku mumii. Nie trafił idealnie w twarz. Tym razem pocisk zeszła trochę z kursu, czy może mumia z niego zeszła. Uderzenie rozerwała jej pół twarzy i kawałek czaszki odsłaniając z boku mózg. Poczwara żyła.
10x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zjawa
11x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Mumia_Raanaar
Lucas Paladin:
Lucas wykorzystał zaklęcie Elronda. Stojąc w gąszczu armii mumii i sprawnie uniknając poszczególnych ciosów, przemknął do tej trafionej przez maga i zupełnie ją zaskakując zatopił swoje ostrze w odsłoniętej części czaszki. Tym razem mumia padła martwa. To jednak nie oznaczało koniec kłopotów rycerza. Otoczony dość poważną liczbą nieumarłych pomału się wycofał, aby nie stać się głównym celem ataków.
10x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zjawa
10x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Mumia_Raanaar
Canis:
Pozbywając się jednej mumii przyszedł apetyt na kolejną. Stojąc w gąszczu mumii i unikając spojrzenia zjaw, szukał najbliższej mumii. Zasięg broni wynoszący 2 metry był jakże kojący dla ataków. Mumia tuż obok idealnie nadawała się na cel, gdyż gotowała się do spętania sidłami jaszczura. Salazar dzierżąc kostur oburącz odchylił kostur na bok i niczym zawodowy golfista kijem, wykonał zamach od dołu w górę kierując głownie na wysokość głowy mumii. Uderzenie trafiło w czaszkę obalając ciało na bok. Salazar po zadanym uderzeniu doskoczył jednym susem do głowy i ceremonialnie zwieńczeniem zadał uderzenie pionowe przebijając czaszkę i raniąc mózg. bestia wzięła i wyzionęła energię magiczną...
10x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zjawa
9x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Mumia_Raanaar
Funeris Venatio:
Funeris w pierwszej części walki został nieco z tyłu. Wszystkie zombieleżały zdezintegrowane, bez poruszania się, bez żadnych ruchów. Celne ciosy jego kompanów pozbawiły ich życia, o ile o czymś takim można było w takim przypadku w ogóle mówić. Do tego ktoś zajął się już mumiami, które Poeta pierwszy raz widział na oczy. W bibliotekach bractwa gdzieś o nich chwilę czytał, ale niezbyt dużo i niezbyt wnikliwie. Dlatego towarzysze okazali się nieocenioną wręcz skarbnicą wiedzy, z której powinien czerpać.
Rycerz podbiegł kilka kroków, by po chwili się zatrzymać. Jedna z mumii starożytnego raanaara postąpiła kilka dziwacznym kroków w jego stronę. Nie wątpił jednak, że takie zachowanie może zmylić wojownika. Przeciwnik zaatakował pierwszy. Ruszył do przodu zaskakująco szybko, zaskakując nieco marszałka bractwa. Venatio przepuścił go bokiem, prawą stroną, jednocześnie tnąc mieczem po obandażowanych nogach. Odwrócił się błyskawicznie, by nie dać się zaskoczyć. Bestia zaatakowała pazurami, chcąc poszarpać człowieka. Poeta zbijał te ataki mieczem, cofając się nieco. Skoczył za chwilę do przodu, napierając tarczą, blokując ramiona mumii przy jej ciele. Prawą ręką szarpnął za szmaty na ciele raanaara, przecinając kilka z nich mieczem. Następnie wykonał sztych, godząc a korpus. Atak ten niestety nie przyniósł żadnych wymiernych korzyści, gdyż jego przeciwnik po prostu był niewrażliwy na takie sztuczki. Pazury nagle zaorały napierśnik rycerza, któremu zrobił się cieplej na samą myśl, że nie dostrzegł tego ataku. Sam zaatakował, lecz napotkał pustkę. Coś go rąbnęło po tarczy, zachrobotało przeraźliwie. Dzięki wielkie Zartatowi, że nie zostawił tego kawałka blachy w domu. Odsunął się kilka kroków od przeciwnika, mierząc go wzrokiem. Mumia znowu zaatakował, lecz tym razem Funeris szedł na przebój, zbijając pierwszy atak łapą i wbijając się w czaszkę. Szarpnął ostrzem, by zadać jak największe spustoszenie wewnątrz obandażowanej głowy. Wyjął klingę i przeciął mózg stwora na pół jednym płynnym cięciem.
10x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zjawa
8x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Mumia_Raanaar
Lucas Paladin:
- Ej, elfie! - krzyknął Lucas do Nathaniela - Masz żelazne strzały, to zamiast nam przeszkadzać w zabijaniu mumii, zająłbyś się zjawami. Są podatne na ten materiał. To bym nam też znacznie ułatwiło walkę z mumiami! - po czym ruszył ku jednej z nich. Oczywiście ta już zamierzała spętać rycerza w swoje złowieszcze sidła, Lucas i tym razem był jednak czujny i uniknął ataku mumii. Szybkie kopnięcie w nogi powaliło stwora na ziemię i Lucas dopełnił dzieła zniszczenia ożywieńca atakiem w głowę, przebijając ją na wylot.
10x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zjawa
7x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Mumia_Raanaar
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej