Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Nawaar:
- Odpowiesz zaraz. Powiedział do człowieka elf i nałożył żelazną strzałę na cięciwę łuku refleksyjnego i zaczął namierzać wdychając rzeczywiście lepsze powietrze, niż to na górze. Chwila mierzenia i Nathaniel wypuścił strzałę, jak i powietrze zawarte w płucach. Pocisk przeciął powietrze i poleciał w jednego z wampierzy zajadającego bandytę, albo jego resztki wbijając się w jego głowę uszkadzając mózg, a wampir padł na glebę. Nathaniel nie mógł stwierdzić, czy zabił by taką poczwarę, ale warto było spróbować. Następnie wyciągnął kolejną żelazną strzałę z sajdaka i czekał, aż sytuacja się rozjaśni jeszcze bardziej.
Pozostaje 28 żelaznych strzał.
// Jeżeli zabiłem to niech tak zostanie, jeżeli nie to cofnij akcję.
14x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wampir_banita
Hagmar:
//Te panie MG za dyche, a "cihy zabójca nie działa na wampiry czasem? Podmuch wiatru Edzia połamał 5 wampirów. Reszta żyje.
//Trafiłęś
Gorn Valfranden:
Gorn ruszył w szarży . Kiedy zaczęła się walka z wrogami Gorn wyjął młot i zajął się jednym z wampirów. Dzielnie walczył z wrogiem stosując różne wypróbowane sztuczki. Parował, blokował, kontrował, unikał. Po pewnym czasie odbił cios wroga, tak aby ręka trzymająca miecz nie zagrażała Gornowi. Mając kilka sekund przewagi potężnym ciosem w bok głowy przeciwnika, skutecznie powalił swojego przeciwnika, ten próbował wstawać, jedna solidny cios od góry do dołu w głowę przeciwnika zakończyła jego żywot. Drugi z przeciwników podbiegł bardzo szybko, Gorn wykonywał uniki czekając na moment, wrogi banita wykonał mocny zamach, Gorn uniknął ciosu a ręka przeciwnika z mieczem poleciała do bogu wroga. Gorn nie dał czasu wrogowi, solidny, cios młota w podbródek skutecznie powalił wrogiego przeciwnika, jednak ten szybko uniknął ciosu i powstał. Sytuacja robiła się coraz bardziej niebezpieczna. Gorn zaczął w wielkiej furii atakować wampira wszędzie gdzie popadnie. Powalił na ziemie przeciwnika solidnym uderzeniem młota w podbródek. Zamroczony przeciwnik został wykończony przez Gorna potężnym ciosem w twarz, które mogło nawet zniszczyć mózg wampira.
7x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Wampir_banita
Anette Du'Monteau:
//: Zapomniałem o aurze inteligencji. To zdecyduj czy padł czy odbił i broń zniszczyłem
Funeris Venatio:
A mury runą, runą, runą... I pogrzebią stary świat... Nie wiedział czemu, ale właśnie te słowa przebiegły mu przez głowę, gdy przemierzał próg tej groty. Milczał, wsłuchany w kroków huk, przyglądając się wampirom, które posilały się niespiesznie. Te dzikie, zapalczywe, w głębokich chramach wychowane wampiry, które nie potrafiły normalnie żyć w społeczeństwie, które ukształtowało się na powierzchni. No cóż, dłużej w tym niezrozumianym przez nich świecie żyć nie będą musieli.
Marszałek bractwa pomodlił się w duchu do Zartata. Oszczędnie, w kilku słowach. Wiedział o co prosi i czego może oczekiwać. Wiedział, że najwięcej może oczekiwać, jeżeli to z niego wypłynie najwięcej - czy to siły, czy determinacji. Jeden z krwiopijców, który odłączył się od uczty, wybrał go sobie jako cel. Doskoczył do rycerza zaskakująco szybko i ciął go szeroko przez pierś. Poeta odskoczył do tyłu, zasłaniając się klingą miecza, parując cios na bok. Wysunął zawczasu tarczę przed siebie, co uchroniło go przed następnym, zdradzieckim atakiem. Oręż wąpierza ześlizgnął się po mosiężnej blasze, uciekając w dół. Wtedy to człowiek chciał przejąć inicjatywę, więc zaatakował szybkim wypadem. Zmienił ułożenie stóp i wyprowadził miecz do przodu, celując gdziekolwiek w ciało krwiopijcy. Ten jednak był zwinny niczym... wampir. Unikał zaciekle zadawanych sztychów. Na jego nieszczęście dawno chyba nie trenował szermierki. Swój wzrok kierował głównie na miecz i jego ruchy, nie na stopy, które to zawsze zdradzały najwięcej. Nie spodziewał się więc zdradzieckiej finty, które zmieniła kierunek z prawej nogi na lewą rękę. Tak się złożyło, że przeciwnik był leworęczny i tam właśnie trzymał swój miecz. Ręka została przecięta przez czarną rudę, które weszło w ciało jak w masło. Zaskoczony wampir naparł błyskawicznie do przodu, próbując wgryźć się w rycerza. Ten unikał jak mógł, by wreszcie wymanewrować rannego przeciwnika i podciąć mu nogę. Odrąbał ją następnym ciosem miecza i zagłębił Nelthariona głęboko w czaszce bestii przecinając na pół mózg, kończąc jej plugawy żywot. Dla pewności odciął jeszcze paskudny łeb.
6x wampir
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej