Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Elrond Ñoldor:
- Załatwię sobie buławę - wspomniał do najbliższej osoby. Kostur koniec końców był mało praktyczny podczas marszu.
Thor ibn Odyn Grom:
Thor szedł sobie w środku grupy.
Nawaar:
Elf odpowiedział. - Będziesz wyglądał mniej staro i niedołężnie, tylko bez obrazy wiem, że jesteś magiem i kostur jakby jest waszym atrybutem, więc dziadkowi pasuje. Nathaniel zrobił półuśmiech w stronę człowieka.
Canis:
Salazar otrzepał mordkę i trzepnął uszkami.
- Chyba coś mnie ominęło... - mówił przecierając zaspane oczka i szedł dalej.
Elrond Ñoldor:
- Staro? Staro wyglądałem, gdy nie doprowadziłem do pozadku ciała niewolnika w ktorego wlano moją duszę. Teraz trzymam się dosyć nieźle. Robienie z siebie zapijaczonego, lekko zabawnego dziadka z długą brodą znudziło mi się dosyć szybko. Baron musi być bardziej poważny. Przynajmniej z wyglądu - odpowiedział elfowi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej