Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (59/149) > >>

Hagmar:
//Tu się palą pochodnie i te takie "cosie" jak z obozu sekty w G1 więc jest w miarę widno.

Dragosani:
Gdy renegackie wampiry zostały zabite, ten inny wampir, uwielbiany i kochany przez wszystkich, schował miecz do pochwy. Zastanawiał się ile razy jeszcze będzie go wyciągał i chował. W sumie mógłby nie chować, tylko potem na końcu. Ale nie. Musiał schować. Jakże to tak latać z wywieszonym orężem. Podszedł do Thora i klepnął go w ramię.
- No to teraz już wiesz, jak nie walczyć z wampirem. - Wyszczerzył się wrednie. - Zapamiętaj to. Zawsze to jakaś nauka.

Thor ibn Odyn Grom:
Zobaczymy w przyszłości-Wyszczerzył się równie wrednie Thor

Nawaar:
Elf nadal czekał, aż się wszyscy zbiorą, bo w końcu przejrzał na oczy i zauważył różne pochodnie, które wiszą na ścianie. Teraz mógł śmiało kroczyć na przód, był gotów na wszystko.


// Czemu wcześniej o tym nie wspomniałeś?.

Funeris Venatio:
Funeris zagadał do wampira, który widocznie bił się z myślami odnośnie chowania miecza do pochwy.
- Kolego, to pochwa od miecza, nie ta w kobiecie. Tutaj chyba lepiej będzie raz wyjąć miecz i nie wkładać jakiś czas z powrotem, zaraz może być potrzebny gdzie indziej. - Uśmiechnął się po przyjacielsku i ruszył dalej z resztą kompanii.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej