Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Nawaar:
- Widzisz to zależy jakiej strzały się użyje. Elf wyciągnął mithrilowa strzałę i pokazał dziewczynie. - Tą strzałą jestem wstanie przebić ciężki płytowy pancerz, więc nie ma obawy. Dlatego właśnie na takie wyprawy mam podwójny zestaw strzał żelaznych i mithrilowych.
Anette Du'Monteau:
-Mi wystarczy żelazny bełt, więc wciąż moja broń wygrywa. - przekomarzała się kobieta.
Nawaar:
- Na pewno wychodzi taniej i masz większy zasięg, ale każda broń ma swoje wady. Kusze się dłużej ładują, ale teraz to bez znaczenia w końcu wszyscy padli. Elf uśmiechnął się.
Elrond Ñoldor:
- Wart każdej grzywny - odpowiedział Darlenitowi.
- Kusza, łuk... Ale mają problemy...
Devristus Morii:
//Jestem na zajęciach, a potem jade do rodzinnego miasta. Także wyprawa będzie parła do przodu, ale wszystko ogarnę jak wrócę
Po pokonaniu przeszkody Devristus podszedł do wejścia do kanałów i otworzył je. Potem odwrócił się do reszty towarzyszy.
W tym poziomie kanałów możemy natrafić tylko na bandytów i innych rzezimieszków. Schodzac w dół w stronę Dracońskiego chramu będzie ciężko, bo nikt nie zna ilości i rodzajów stworów, które tam mieszkają
Wszedł do kanałów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej