Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
TheMo:
Przyspieszył kroku, by przysłuchać się rozmowie, która go zaciekawiła.
-Chodzi wam o bitwę, po której uwięziono Meaneba?
Lucas Paladin:
Lucas wykorzystał teraz chwilę, gdy Patty skończyła mówić o piratach.
- Pytałaś o moje powołanie. Cóż, kiedy byłem małym chłopcem, moją wioskę napadli bandyci, spalili dom i zabili mego ojca. On oddał w moją opiekę matkę. Wtedy poprzysiągłem sobie, że będę zwalczać nieprawość na każdym kroku, aby nikt nie musiał tak cierpieć jak moja rodzina. To tyle o moim powołaniu. Jeden Zartat wie najlepiej, jak mu jestem wierny. Wybacz, ciężko mi tak o tym mówić.
Gorn Valfranden:
Gorn który przypadkiem usłyszał wypowiedź Lucasa, podszedł do niego i szepnął aby nikt nie usłyszał te słowa.- Nie martw się, nie tylko ty straciłeś rodziców w takich okolicznościach. Gorn nie dając czasu odpowiedzieć Lucasowi wrócił do reszty.- Tak Themo o niej.
Anette Du'Monteau:
-Słyszałam o organizacji zrzeszającej myśliwych i łowców na tej wyspie. Ale podobno rozpadli się i teraz błąkają się sami w lasach. Co poradzić. - dziewczyna wzruszyła ramiona. -Reszta to pogłoski. Jak choćby te o zbieraninie wszelkiej maści morderców i zdeprawowanych rzezimieszków łączących się w większą grupę. Podobnież istnieje grupa wybierająca nieco bardziej obiecujących i zdolnych spośród nich, żeby potem wyszkolić ich na najskuteczniejszych zabójców. Tyle, że większość tego to opowieści ludzi z gminy Ombros i innych okolicznych, gdzie jakoby jest siedziba tej dziwnej grupy. Mówią na nich Krwawe Kruki.
TheMo:
-Z tego co zapamiętałem to kilka lat po tej bitwie utworzył tą mgłę. Czy mi się wydaję, czy jesteśmy coraz bliżej spotkania z nim?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej