Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Patty:
- Kniwa. ÂŁatwo poznać, długa broda, kaprawe, małe oczka... - przypomniałam sobie wygląd dawnego kapitana - Nieco przy kości, ale w życiu nie widziałam, żeby ktoś tak szybko wywijał szablą czy strzelał tak celnie. Gdy pływałam razem z nim, nigdy przedtem ani potem nie widziałam tyle okrucieństwa. Ale piratem był dobrym.
Hagmar:
- Słyszałem cosik o nim. Zapisał się nawet w archiwach Kruczego Bractwa. Pewnie zatapiając ich okręty. Cóż, jego głowa jest twoja. Ja zaś będę tam szukać kapitana Wróbla i Stalowobrodego. Ten drugi jest dość rozważny i chętnie zostałby kaprem. Zawsze umiał się dostosować do aktualnej sytuacji geopolitycznej.
Funeris Venatio:
- Bardzo przydatna umiejętność, zwłaszcza w niektórych czasach.
Hagmar:
- Też ją posiadam. Dlatego jestem tutaj a nie na kontynencie z resztą Kruczego Bractwa które pewnie nie istnieje jak 3/4 państw. Co ciekawe Meanebowi nie idzie aż tak super. Chwała bogom.
Elrond Ñoldor:
- W sumie masz powody. Ale co by nie było! Ja byłem cały czas dostępny - podniósł dłonie do góry jakby w obronie.
- Nie możesz poprosić kilku mistrzów, nauczycieli? Mamy przecież oprócz zwykłych adeptów i magów całą wyszkoloną kadrę nauczycielską. Mogliby pomóc...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej