Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jak konie w galopie
Funeris Venatio:
Wóz i krzaki zasłaniały widok na tę część miejsca, która naprawdę interesowała rekruta. Stąd widać było jedynie konia, który niespiesznie skubał trawę i bok wozu.
Kuhin Acker:
Ta strona polany nie wyróżniała się niczym specjalnym. Nie oznacza to jednak, że niczego takiego nie ma. Kuhin ruszył więc spokojnym krokiem oddalając się od drogi. Cały czas spoglądał na polanę. Zamierzał okrążać ją tak długo, aż zauważy coś niepokojącego, lub dojdzie do drugiej drogi.
// Bo jak mniemam z polany wychodzą dwie?
Funeris Venatio:
//Moja wizja polany - możliwe, że się rozminęliśmy w zrozumieniu opisu, czegoś nie doprecyzowałem, etc. Nie wnikam. :) Również moja wizja tego, gdzie doszedłeś w poprzednim poście.
http://zapodaj.net/f4445464c21e9.jpg.html <--- Link do mapki
Kuhin Acker:
// Cóż... miałem ciut inną wizję, jednak mój opis z grubsza pasuje. Po prostu ja pomyślałem o tej jednej drodze jako o dwóch - wchodzącej na polanę i wychodzącej z niej. Mam zmienić opis, czy rozumiesz co mam na myśli?
Funeris Venatio:
//W swej nieopisanej mądrości przyjmuję i rozumiem, że polanę obchodzisz na około, by zobaczyć to z każdej możliwej strony.
Rekrut podążał ścianą lasu na około, by spojrzeć na wóz z drugiej strony. Szedł kawałek i przystawał, by się przyjrzeć. Nie widział nic szczególnego, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Koń ciągle skubał trawę, wóz był niemalże pusty, zostało na nim ledwie kilka szmat w nieładzie. Jakaś skrzynia oparta była o przednią oś wozu, zamknięta. Trawa tutaj była wyższa niż wcześniej, więc nie widać było co się znajduje na ziemi tuż przy wozie. Rekrut miał wybór - albo podejść bezpośrednio do wozu i sprawdzić, albo wracać ze strzępkami informacji.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej