Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kill dem oll!
Hagmar:
Poszliśmy dalej znajdując boksy i klatki dla zwierząt, w jednej drzemały trzy małe słodkie szczenięta. Zapewne tych psów które przed chwilą zasiekli. Komandosi dotarli do sali 12x12 metrów. Na środku związany na krześle siedział Szeklan. Przed nim na 4 metrowym grubym łańcuchu wariował niedźwiedź.
1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nied%C5%BAwied%C5%BA
Funeris Venatio:
- Yarpen, zastrzelicie niedźwiedzia? Macie jeszcze kusze? - rzucił w tył Funeris, gdy stanęli przez potężną bestią. To był dopiero drugi raz w życiu Poety, gdy ten ujrzał najprawdziwszego niedźwiedzia. Wcześniej po prostu nie było okazji.
Do Aragorna zaś rzekł:
- Jak skończymy swoje sprawy w tym zamku, to może wrócimy się po te szczeniaki? Da się takie coś wychować pewnie.
Gorn Valfranden:
- Da się, mój przyjaciel miał takiego.
DarkModders:
-Nareszcie jesteście. Myślałem że już nie przyjdziecie- powiedziałem z uśmiechem. Ledwo co widziałem na oczy. Krew zalała mi całą twarz. -Rozwiążcie mnie
Hagmar:
- Kusza to zabytek. Stwierdził krasnolud i wpakował niedźwiedziowi kulę z muszkietu prosto między oczęta.
- Nie doceniasz nas Szeklan. Padamy na ryj ale mamy jeszcze 2 piętra do oczyszczenia. Gorn, opatrz go.
//Nic ci nie grozi. Kilka płytkich zadrapań
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej