Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kill dem oll!

<< < (96/108) > >>

Hagmar:
Poszliśmy dalej znajdując boksy i klatki dla zwierząt, w jednej drzemały trzy małe słodkie szczenięta. Zapewne tych psów które przed chwilą zasiekli. Komandosi dotarli do sali 12x12 metrów. Na środku związany na krześle siedział Szeklan. Przed nim na 4 metrowym grubym łańcuchu wariował niedźwiedź.

1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Nied%C5%BAwied%C5%BA

Funeris Venatio:
- Yarpen, zastrzelicie niedźwiedzia? Macie jeszcze kusze? - rzucił w tył Funeris, gdy stanęli przez potężną bestią. To był dopiero drugi raz w życiu Poety, gdy ten ujrzał najprawdziwszego niedźwiedzia. Wcześniej po prostu nie było okazji.
Do Aragorna zaś rzekł:
- Jak skończymy swoje sprawy w tym zamku, to może wrócimy się po te szczeniaki? Da się takie coś wychować pewnie.

Gorn Valfranden:
- Da się, mój przyjaciel miał takiego.

DarkModders:
-Nareszcie jesteście. Myślałem że już nie przyjdziecie- powiedziałem z uśmiechem. Ledwo co widziałem na oczy. Krew zalała mi całą twarz. -Rozwiążcie mnie

Hagmar:
- Kusza to zabytek. Stwierdził krasnolud i wpakował niedźwiedziowi kulę z muszkietu prosto między oczęta.
- Nie doceniasz nas Szeklan. Padamy na ryj ale mamy jeszcze 2 piętra do oczyszczenia. Gorn, opatrz go.

//Nic ci nie grozi. Kilka płytkich zadrapań

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej