Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kill dem oll!

<< < (85/108) > >>

Hagmar:
Było jednak za późno gdyż ci zamknęli za sobą drzwi. Jesteś otoczony przez 6 ludzi.

Funeris Venatio:
Funeris długo nie miał co się zastanawiać. Szeklan porawny, Kharim po drugiej stronie, oddzielony od swojego oddziału grupą sześciu bandytów. Poeta wykorzystał moment, gdy jeden z nich zdezorientowany obrócił się za krasnoludem, który pojawił się nagle gdzie indziej. Bez zbędnych ceregieli miecz z czarnej rudy przebił jego pancerz, wychodząc z drugiej strony. Czerwone kropelki krwi padły na posadzkę.

5x bandyta

Nawaar:
Krasnolud, tylko zaklął.- Kurwa!. Następnie zaczął korzystać znów z łaski Zartata, która go wypełniła. Kharim zaczął się kręcić wzdłuż własnej osi robiąc małe tornado i sekundę później pomknął do przodu zabijając trójkę z ludzi. Gdy się zatrzymał mógł ocenić ich obrażenia. Jednego z ludzi szybko zabił uderzeniem uderzeniem w czoło uśmiercając na miejscu. Następnych dwóch ranił w żebra łamiąc je, co w efekcie uszkodziło narządy wewnętrzne, czyli płuca, co w efekcie doprowadziło do ich uduszenia.


3x bandyta.

Hagmar:
- Z kim ja pracuje... Heshar anash! Z jego lewej dłoni wystrzeliła kula ognia prosto w łeb bandyty. - Heshar anash! Druga kula ognia, podobnie jak poprzednia pchnięta psioniką trafiła bandyte w łeb.

1x bandyta

Nawaar:
Został ostatni przeciwnik krasnolud skupił moc magiczną i wypowiedział inkantację pocisku esencji. - Izeshar!. Kula, która pojawiła w głowę bandyty, przy użyciu telekinezy zabijając go na miejscu. - Musimy go jakoś uratować, ale najpierw trzeba wysadzić drzwi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej