Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kill dem oll!
Hagmar:
Było jednak za późno gdyż ci zamknęli za sobą drzwi. Jesteś otoczony przez 6 ludzi.
Funeris Venatio:
Funeris długo nie miał co się zastanawiać. Szeklan porawny, Kharim po drugiej stronie, oddzielony od swojego oddziału grupą sześciu bandytów. Poeta wykorzystał moment, gdy jeden z nich zdezorientowany obrócił się za krasnoludem, który pojawił się nagle gdzie indziej. Bez zbędnych ceregieli miecz z czarnej rudy przebił jego pancerz, wychodząc z drugiej strony. Czerwone kropelki krwi padły na posadzkę.
5x bandyta
Nawaar:
Krasnolud, tylko zaklął.- Kurwa!. Następnie zaczął korzystać znów z łaski Zartata, która go wypełniła. Kharim zaczął się kręcić wzdłuż własnej osi robiąc małe tornado i sekundę później pomknął do przodu zabijając trójkę z ludzi. Gdy się zatrzymał mógł ocenić ich obrażenia. Jednego z ludzi szybko zabił uderzeniem uderzeniem w czoło uśmiercając na miejscu. Następnych dwóch ranił w żebra łamiąc je, co w efekcie uszkodziło narządy wewnętrzne, czyli płuca, co w efekcie doprowadziło do ich uduszenia.
3x bandyta.
Hagmar:
- Z kim ja pracuje... Heshar anash! Z jego lewej dłoni wystrzeliła kula ognia prosto w łeb bandyty. - Heshar anash! Druga kula ognia, podobnie jak poprzednia pchnięta psioniką trafiła bandyte w łeb.
1x bandyta
Nawaar:
Został ostatni przeciwnik krasnolud skupił moc magiczną i wypowiedział inkantację pocisku esencji. - Izeshar!. Kula, która pojawiła w głowę bandyty, przy użyciu telekinezy zabijając go na miejscu. - Musimy go jakoś uratować, ale najpierw trzeba wysadzić drzwi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej