Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kill dem oll!
Hagmar:
//Funeris, pięknie! Bo raz że u nas nie ma nakolanników (lol) a napierśnik płytowy nie wiadomo jak daleko zachodzi na biodra to trafiłeś go tam gdzie chciałeś. Finish him!
Funeris Venatio:
Dracon poleciał nieco do przodu, gdy sztylet utkwił mu w udzie, prawdopodobnie trafiając jednak na jakiś splot neuronów. Wyglądało to tak, jakby dostał potwornego skurczu. Dodatkowo jedna Czarna Bestia spotkała się z drugą czarną bestią - wygrał miecz, nie dracon, który obficie krwawił z ran na udach. A żeby tego było mało, pod pachą miał wbity miecz, taki sam, jaki przed momentem wypuścił z bezwładnej ręki.
Poeta wyciągnął oręż najbardziej zamaszystym ruchem na jaki go było stać i wykorzystując fakt, że smok przechyla się nieznacznie do przodu chciał mu najzwyczajniej w świecie odrąbać kark. Rąbnął mieczem niczym kat i zatopił czarną rudę w kręgach szyjnych bestii. Odpłaciła mu się machnięciem skrzydłem, które Funeris przyjął na tarczą, nieco jednak nieprzygotowany. Odrzuciło go nieco do tyłu, lecz rana została już zadana. Dracon miał śmierć w oczach od początku, lecz nie spodziewał się, że będzie to jego własny kres żywota, które mogło trwać niemalże w nieskończoność.
Funeris poprawił cios mieczem i odrąbał draconowi głowę. Dekapitacja ostatecznie zakończyła żywot, który miał siać zniszczenie.
Człowiek opadł obok na kolana, w oku zakręciła mu się łza. Czuł, że ktoś nad nim stoi, ktoś czuwa. Dziękował Zartatowi, że pozwolił mu przeżyć jeszcze chwilę. Wiedział, że to nie koniec ich przygody, że jeszcze wiele się wydarzy, ale i tak czuł wielką ulgę na sercu i duszy.
Po kilku zbyt długich chwilach, przy dźwięku bijących dzwonów zamku, wstał. Wyjął swój sztylet z nogi smoka i podniósł drugi miecz z czarnej rudy, który leżał około dwa metry dalej.
- Myślicie, że mogę sobie jeden przywłaszczyć? - rzucił do towarzyszy, którzy stali nieopodal.
//Dziękuję za słowa uznania. Naprawdę mi miło. :)
Nawaar:
- Weź dwa dla mnie dwa jeśli, możesz, bo masz miejsce. Mógłbyś?. W końcu, tylko my walczyliśmy. To jak weźmiesz?.
Hagmar:
- A bierz sobie, dobra przegrupować przy mnie!
//Proszę nie zbierać ich ekwipunku, Funeris i Kharim mogą bo sobie zasłużyli.
//Piszczcie co bierzecie ok? Bronie wroga mają status uszkodzony
Gorn Valfranden:
- Wielkie bydle z nich, co nie?. Gorn zaczął się przegrupowywać przy Aragornie
//Ja nie walczyłem bo z moim obecnym ekwipunkiem najwyżej mógłbym ich połaskotać. Ale wy dobrze się spisaliście dlatego bierzcie!.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej