Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kill dem oll!
Funeris Venatio:
//Nie stawiam kwiatków typu, że jak mamy ścisk, tłok i walkę, to ja jednego siekam mieczem, chowam go, wyciągam kiścień i następnego siekam kiścieniem. No proszę Cię... W końcu tarcza w lewej ręce. :)
Zastępy ochroniarzy na murze uszczupliły się niesłychanie szybko. Zostało ich ledwie trzech, gdy kompania braci dotarła do schodów, które prowadziły na plac poniżej, gdzie znajdowali się wojownicy, z którymi walczyli klika minut wcześniej. Nie mieli okazji wejść na górę, gdyż nie było tam miejsca, więc czekali na dole, złorzecząc okropnie.
- Kharimie, Gornie! Zajmijmy się placem, reszta sobie poradzi! - krzyknął, mając nadzieję, że towarzysze podążą za nim. Szkoda by było, gdyby znalazł się sam na placu zamkowym z jakąś piętnastką wojowników.
Gdy był w połowie schodów zaczęli na nie wbiegać wojownicy zgromadzenia. Naparł tarczą, którą cały czas wiernie trzymał w lewej ręce i odepchnął ich do tyłu wykorzystując rozpęd, jaki otrzymał zbiegając stopniami w dół. Odepchnęło to napastników, więc wykonał prosty, lecz jakże skuteczny w tej sytuacji sztych, który przebił serce najbliższego wojownika.
3x ochroniarz
13x wojownik zgromadzenia
Hagmar:
//część biegnie ogłosić alarm. Krasnoludy wystrzeliłi ze swoich muszkietów zabijając 5 przeciwników.
Aragorn dopadł do najbliższego ochroniarza i solidnym zamachem potężnego miecza rozrąbał go na pół, dracon wykorzystał impet i zapewne jakieś prawo fizyki do zrobienia półobrotu z którego ściął kolejnego. Ostatniego zrzucił z muru za pomocą psioniki
0x ochroniarz (na murze)
11x wojownik zgromadzenia (na placu, poniżej)
DarkModders:
Szeklan dobiegl do Aragorna i pozostalych kompanow. Stanal obok i zapytal:
-Co dalej Aragornie?
Hagmar:
- Jak to co? Napierdalać dalej.
Gorn Valfranden:
Gorn ruszył za Funerisem. W szarży rozdzielił kilku wrogów stojących obok siebie. Wyjął młot i zaczął się naparzać.
Dzielnie walczył z wojownikiem zgromadzenia. Najpierw atak w rękę, potem unik, cios w nogę, parada ataku wojownika. Potem Gorn przeskoczył wojownika lądując za nim. Wtedy solidnym uderzeniem młota w głowę wroga, powalił Go na ziemię. Dokończył z nim formalność potężnym ciosem w głowę i zabił go. Po chwili podleciał kolejny wojownik, który wleciał na gorna sprawiając że obaj upadli na ziemię, natomiast ich bronie wylądowały 4 metry od swoich posiadaczy. Gorn po chwili ostrej szarpaniny zrzucił przeciwnika, doskoczył do swojego młota i solidnym uderzeniem w głowę wojownika zabił go.
9xwojownik zgromadzenia[na placu,poniżej]
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej