Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kill dem oll!
Funeris Venatio:
Funeris zaczął odciągać ciała zabitych gdzieś na bok. Bandyta, czy nie - szacunek po śmierci, nawet jeżeli szczątkowy, należał się każdemu. Ich zwłoki nie powinny leżeć tutaj w ten sposób. Robiło to dodatkowo kiepskie wrażenie. W mieście nie widać było żadnych mieszkańców, pewnie wszystkich wybito, lecz miał pewność, że ktoś prędzej czy później znowu tutaj zamieszka. I co wtedy? Rozłożone ciała walające się na każdym kroku? Chociażby dlatego lepiej uprzątnąć ten bałagan.
Jakiś krasnolud z kompanii Tyrra pomógł mu przy tym, więc nie musiał ich taszczyć sam.
- Spal ten stos, jak możesz - rzucił do Aragorna, gdy już skończyli.
Hagmar:
Gdy Aragorn palił ciała wrócił Yarpen.
- Nie ma ich w kolonii. Ktoś sprzedał nam fałszywe informacjei od tygodni wprowadzał w błąd co miało nas skierować prosto w tę zasadzkę. Nie wzięli tylko pod uwagę naszego sprzętu i wyszkolenia. Bóbr wyjawił ich kryjówkę, siedzą w Revar w starej twierdzy buntowników którą to rozpirzył nieco oddział syna Aragorna.
Gorn Valfranden:
- Zatem prowadź, czas ruszać.
Nawaar:
- To ładnie z nami pogrywali. Powiedział wstając ze zwłok, które następnie wrzucił do ognia. - Dobrze, że chociaż ominiemy kolonie, ale nie dziwi was fakt, że znaleźli się po tej stronie?. Jak oni mogli przejść?, przecież jedyna droga jak prowadzi do wyjścia z koloni jest portal. Krasnolud zadawał pytania, bez opamiętania, ale miał jeszcze jedni. - Daleko ta cała twierdza Revar stąd?.
Hagmar:
- Mogli podrabiać glejty. Na chuja Zartata skąd mam wiedzieć Kharim jak przerzucają ludzi o ile faktycznie to robią.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej