Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kill dem oll!
Funeris Venatio:
- Winienem Ci jeszcze raz podziękować za miecz, Aragornie. Nawet w moim rękach zachwycał niczym legendarny Durandal.
Tymczasem ruszyli przed siebie, w stronę, gdzie znajdował się port.
Hagmar:
- Niema za co Funerisie. Grupa ruszyła główną i jedyną znaną draconowi drogę do portu. Tam zaś przywitało ich sporo Bobrzych rębajłów...
- Weźcie chociaż jednego jeńca. Rzucił w eter i dobywszy swojego dwuręcznęgo czarnego "lajtsejbera" ruszył do boju.
5x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Najemnik
15x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
Gorn Valfranden:
Gorn ruszył do boju. Spotkał na swej drodze 2 najemników. Gorn dobył młota a najemnicy flamberki. Cała 3 świetnie blokowała, unikała, kontrowała ciosy przeciwnika. W końcu jeden się odsłonił, wtedy otrzymał potężny cios w podbródek, powodujący upadek najemnika na ziemię. Gorn szybkim, mocnym uderzeniem zabił najemnika. 2 z nich dalej atakował. Gorn zablokował jego cios młotem, zrobił salto lądując za wrogiem, wyjął miecz i zaczął ciąć. Najpierw ręce, potem nogi, klatka piersiowa. i Solidnym pchnięciem w głowę wykończył przeciwnika.
3x najemnik
15xbandyta
Nawaar:
Krasnolud z racji, że była noc i jest ciemno nie ruszał się zbytnio, tylko wolał oświetlić teren. Kharim skoncentrował się i wyciągnął dłoń ku górze, a następnie wypowiedział inkantację światła. - Elisash!. Jasna kula energii oświetlała dokładnie teren na, tyle że każdy widział swojego przeciwnika. Mściciel znów skupił w sobie moc magiczną i rzekł tym razem inkantację pocisku esencji. - Izeshar!. Kula tym razem bladszej energii pojawiła się w dłoni krasnoluda, która powędrowała za pomocą telekinezy w jednego z najemników trafiając go w głowę i doszczętnie ją niszcząc. Bóbr umarł.
// Aktywne zaklęcie światło. Podawać statystyki kuźwa.
2x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Najemnik
15x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Bandyta
Hagmar:
//Jednak drugi najemnik zręcznie parował ciosy Gorna, solidnym kopniakiem odepchnął go od siebie i uderzył z lewej strony chcąc wypruć flaki człowiekowi.
//Czemu porywacie się na tych najtrudniejszych przeciwników?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej