Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kill dem oll!
Nawaar:
Kiedy dracon jednak nic nie zrobił widocznie miał swoje powody. Krasnolud musiał działać i tak zrobił, bo 3 kuszące bełty leciały w jego stronę, a że krasnolud lubił latać, po dachach przeniósł się na dach sklepu do, którego wlecieli wraz z czarnym. Kusznicy zanim zdążyli się zorientować krasnolud już wypowiedział inkantację pocisku esencji. - Izeshar!. W dłoni wojownika pojawiła się kula energii, która pomknęła do jednego z kuszników, przy użyciu telekinezy trafiając go w głowę i zabijając na miejscu. Następnie uczynił, to samo czyli wypowiedział inkantację pocisku esencji. - Izeshar!. Ponownie kula energii zawitała w dłoni rycerza, która poleciała w stronę jednego z dwójki przeciwników, przy użyciu telekinezy i trafiając go w klatę piersiową wypalając płuca. Facet z dziurą spadł z dachu, a krasnolud nadal zasłaniał się tarczą i dając wolną drogę do ewentualnej pomocy mu.
//Dodatkowo na dachach są kusznicy w liczbie 1x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ochroniarz
// Mogłeś użyć kuli ognia ;p
DarkModders:
Nie widzac nadchodzacej pomocy z wielkim trudem pochwycilem upuszczony toporek i wstalem wdajac sie w walke z rannym najemnikiem. Oslabiony walczylem z calej sily. Wreszcie najemnik pomylil sie w walce i odslobil swoja szyje. Wykorzystalem sytuacje uderzajac toporkiem w szyje najemnika zabijajac go.
8x najemnikow
Hagmar:
//Gorn dobrze
//Najemnicy wycofują się w stronę portu
//Nie musze jej aktualizować bo oni się wycofują
//Kharim, ja wiem że ty masz na myśli przemiesszczanie się w momencie jak oni ciągną za spust ale te opisy brzmią jakbyś miał 6 zmysł
//Ostatni kusznik strzelił sobie w łeb
//Szeklan nie dał rady wstać
- Kharim jest na dachu przed nami, Szeklan i reszta gdzieś z prawej. Nie mam jak się ruszyć by nie oberwać, a i nie mogę oddać czystego strzału. O wyczyścił.
DarkModders:
Bol byl okropny. Nie mogac wstac z ziemi dalej krzyczalem o pomoc od kompanow myslac ze mnie slysza.
Nawaar:
Krasnolud splunął na widok człowieka, który strzelił sobie w łeb. - Samobójca, czyli wybrał drogę tchórzy. Skomentował ten akt, a następnie przemieścił się na ziemię i udał do sklepu gdzie wcześniej wylądował. Ujrzał tam Funerisa i Aragorna. - Widziałeś, to Aragornie!?. Nieźle, co?. Oczywiście muszę Ci podziękować za uratowanie tyłka, co teraz?.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej