Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kill dem oll!
Nawaar:
Gdy orki wybiegły za krzaków krasnolud skupił w sobie moc magiczną i wypowiedział wpierw inkantację światła, coby lepiej teren rozświetlić, ale wcześniej wyciągnął rękę ku górze. -Elisash!. Kula bladej energii pojawiła się nad krasnoludem i oświetliła teren 15 metrów, ale rycerzowi chodziło oto, żeby każdy mógł dostrzec wroga, więc pchnął kulę światła, przy użyciu telekinezy w stronę orków. Teraz każdy ich widział. Mściciel skupiając resztki swojej mocy wypowiedział inkantację pocisku esencji. - Izeshar!. Tym razem w dłoni wojownika pojawiła się blada kula energii, która pomknęła przy użyciu również telekinezy w stronę jednego z orków i bez błędnie trafiając i robiąc dziurę w tym miejscu. Ork umarł od razu, nim zdążył zorientować się, co go zabiło.
// Aktywne zaklęcie światło, przez 2h.
6x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Berserker_Angelosa
Hagmar:
Aragorn wyciągnął przed siebie ręce i skupiwszy moc wypowiedział: Iaesh qiash xugro izani! Podmuch mrocznej energii zmienił orka w zgniliznę.
5x ork
//Mam za silną postać, 5 minut zastanawiałem się jakim czarem go zabić ;/
Nawaar:
Kharim nie chciał tymczasowo walczyć w zwarciu, więc dalej czarował, bo mógł. Skupiając w sobie moc magiczną wypowiedział ponownie inkantację pocisku esencji. - Izeshar!. W dłoni znów pojawił się pocisk bladego światła, który pofrunął, przy użyciu telekinezy w kierunku zgrai orków trafiając jednego w brzuch wypalając jego duże organy wewnętrzne jednocześnie robiąc dziurę na wylot. Ork odruchowo złapał się za brzuch, po czym upadł na kolana, a następnie poleciał do przodu konając. Krasnolud ponownie skupił resztki mocy i znów powiedział inkantację pocisku esencji. - Izeshar!. Kula życiodajnej energii znów pomknęła, przy użyciu telekinezy w najbliższego z orków trafiając go w klatkę piersiową. Nawet mizerny pancerz, który posiadał nie stanowił żadnej ochrony przed pociskiem, który przewiercił się na wylot niszcząc płuca orka, a ten padł bezdechu na ziemię i skonał.
3x ork
Hagmar:
- Heshar! Dracon "zionął" ogniem. Z jego dłoni wystrzelił snop magicznego ognia który spopielił kolejnego orka. Pozostała dwójka zaczeła spierdalać.
- Zostawcie ich...
//Przyjmuje że załatwiliśmy ich gdy na nas biegli. Wszak ta akcja to chwilka czasu gry.
Nawaar:
- Fajnie było, ale się skończyło, co teraz czekamy do świtu i idziemy, czy zbieramy się już, bo nigdy nie wiadomo, czy gdzieś nie czai się ich więcej?. Zadał, to pytanie oczywiście do Aragorna, lecz najpierw postanowił zbadać zwłoki, które nie zostały doszczętnie zniszczone.
// Zgadzam się i, czy znalazłem coś?.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej