No. Co myślicie o tej grze? O pomysłach zrealizowanych w tejże? Co myślicie o twórcy tej gry, Peterze Molyneux? Wg. mnie to geniusz. Nie kojarzę gry, w której mamy wybór między misjami w postaci zło lub dobro. Niby wszyscy na to wpadli, a tylko on jeden to zrealizował. Jest jeszcze Black&White, ale to też jego gra.
Mi podobają się te wszystkie pomysły. Typu starzenie się. Miło wygląda staruszek w białej szacie maga. Ale mroczny mag w czarnej szacie słodko nie wygląda. No i te procesy starzenia się są różne w stosunku do klasy, jaką wybierzemy podczas rozgrywki. W końcu łucznik jest najmłodszy, a mag najstarszy. Nawet jako 18 latek jest siwy, ponieważ od magii woski siwieją. Sprawdzałem trainerem, po kilkukrotnym przejściu gry.
Zło i dobro. Cieszy mnie możliwość wyboru. Pierwszy raz w takiej grze możemy strzelić szczyla w pysk i stać bardziej złym człowiekiem. Jaka postać jest radosna... Chociaż ożenić za bardzo się nie da, ponieważ klimatyczne ubranka złego są straszne, nie dają plusików do atrakcyjności. A dobry już ma takie plusy. Ale pancerze mają taką samą odporność, więc można przebierać.
Są odpowiednie czary dla złych i dobrych. Ale nie tak to wygląda. Do maksymalnie 3 lvl możemy się nauczyć wszystkich czarów. Ale żeby opanować poszczególne, np. fizyczna tarcza, trzeba być dobrym. I tak to leci. Oczywiście postać zmienia się wraz z charakterem. Zła ma zateletubiste rogi, które świetnie wyglądają z mrocznymi zbrojami. Latają nad nami muchy, a wraz z chodem unosi się taka czerwona mgiełka. I wyraz twarzy bohatera się zmienia. Oczy zmrużone, wargi leciutko rozsunięte. Wygląda mrocznie. I oczka mu tak śmiesznie płoną czerwonym ogniem. A dobry też inaczej wygląda. Uosobienie anielskości. Oczy rozświetlone, niebieskie. Aureola nad głową bohatera. ÂŚliczne motyle, unoszące się wokół kółka. Wygląda tak samo świetnie jak mroczny heros.
O samych czarach. Są bardzo dobrze zrobione. Efekty są bardzo wspaniałe, widowiskowo wyglądają. Są ofensywne, defensywne zaklęcia. Miło. Wraz z opanowaniem kolejnych zaklęć na ciele tworzą się takie niebieskie wzory. Nie komponują się zbytnio z tatuażami, które możemy umieścić na ciele. Również zaczynają świecić, co fajnie wygląda. Takie lampy. Nie przeszkadzają, a cieszą. Widać, że gramy magiem, chociaż możemy założyć płytówkę. Jest oczywiście kula ognia, tejże nie mogło zabraknąć.
O walce. Broni jest całkiem sporo i każda ma inny wygląd. Mamy topory, młoty, tasaki, miecze. Włócznie w grze są, ale nie da się użyć. Szkoda. Ale wybór innych broni tłumi szybko ulatniający się żal. Broń prezentuje się ładnie, szczególnie w walce. Jest też oręż wyjątkowy, schowany w srebrnych skrzyniach, lub za demonicznymi drzwiami. O tych za chwilę. Kolorki, każda ma opis. Można wsadzić ulepszenie. Super. I broń długodystansowa. ÂŚwietnie się strzela. Moim zdaniem lepiej z łuku niż z kuszy, ponieważ lepiej wyczuć, kiedy strzelić. ÂŁuki są dobrze zrobione, chociaż na plecach ich nie ma. Jest tylko kołczan. W przypadku kusz nie ma kołczanu. Wybór dla tych, co lubią podziwiać swoją broń. Mamy możliwość zdobycia najlepszej broni strzeleckiej w grze, ale trzeba mieć określony charakterek.
Trochę o wspomnianych drzwiach i skrzyniach. Co do tych drugich, sprawa jest prosta. Zebrać tyle srebrnych kluczy, ile pisze na wieku i rozkoszować się tym, co jest w środku. A zawartość mnie nigdy nie zawiodła. A co do tych drugich, jest trochę gorzej. Trzeba spełnić zachciankę, ponieważ na drzwiach jest wizerunek twarzy, która się porusza i przekazuje nam to, czego chce. Często mówi zagadkami. Są łatwe i cieszą. Ale trzeba się przy niektórych chwilkę zatrzymać i pomyśleć. Niezły bajer.
A teraz zakończenie. Troszkę się rozpisałem, ale chciałem przekazać, ile wspaniałości niesie ta gra. Mam szczerą nadzieję, że przeczytaliście całość, i zechcecie kupić tę grę. Jest świetna. I macie
screeny.
PS: Gra kosztuje 20 zł w Extra Klasyce, więc smarować do sklepu.