Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańczący z krasnalem II

<< < (4/28) > >>

Canis:
- "Stajnia" jest tam. - Powiedział wskazując drewniana zadaszoną zagrodę z rzędami ustawionymi koryt z jedzeniem, zaś całe poletko wyścielone było słomą. - Jeżeli chodzi o zarządce, to radzę ci uważać na słowa, strasznie dziwny człowiek Ten Mikołaj Sazarow "Magnat". Przyjmuje w naszej noclegowni, tam ma gabinet, na pewno tam siedzi, zawsze tam siedzi... - Powiedział i wskazał duży drewniany budynek który był swoistym barakiem pełnym łóżek z oddzielonym drewnianą ścianą jednym pomieszczeniem, do którego prowadziły drzwi od wewnątrz baraku...

TheMo:
Themo odprowadził konia do tutejszej stajni, a sam ruszył odwiedzić "Magnata". Zgodnie z instrukcjami udał się do baraku. Wszedł do pomieszczenia i podążał wzdłuż rzędu łóżek. Zatrzymał się przed drzwiami do gabinetu. Zapukał w nie i czekał na odpowiedź.

Canis:
- Proszę wejść.

Usłyszałeś zza drzwi donośny, lecz dźwięczny męski głos.

TheMo:
Drzwi od gabinetu uchyliły się, lekko skrzypiąc przy tym. Do środka wszedł Themo, zamykając za sobą skrzypiące drzwi. Spojrzał na siedzącego za biurkiem "Magnata". Nie gapił się na niego. Pamiętał wskazówki strażnika. Postanowił zachowywać się najkulturalniej jak potrafi. Ukłonił się Sazarowi.
-Witam. Jestem Themo, przysyła mnie, o dziwo, komisarz Hertling. Jestem tutaj, by ostatecznie zakończyć sprawę strajku.

Canis:
- Witaj, jestem Mikołaj Sazarow, zwany Magnatem. Jak chcesz "ostatecznie" zakończyć strajk, skoro został "ostatecznie" zakończony?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej