Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańczący z krasnalem II

<< < (24/28) > >>

Canis:
- Jak zwykle, proste zadanie i muszą być ranni bądź trupy. Czy wy życia swojego nie szanujecie czy jak? Pokaż to. - powiedział wyszarpując płaszcz zawijający dłoń. - Ja pierdziele... jakaś masakra to jest. - powiedział i kazał ci usiąść. Podszedł do barku i wyciągnął najstarszą butelkę jaką miał, a był to bimber własnej roboty.

- Spróbuj się znieczulić... bo nie będzie przyjemnie... - Powiedział i sięgnął do jednego z barków w pomieszczeniu, wyciągnął swoją torbę medyka a z niej zaczął wypakowywać jałowe bandaże oraz stalowe narzędzia. Wyciągnął także zestaw paru drobnych deseczek różnych rozmiarów.

- Zrobimy tak... ja ci to opatrzę i nastawię. Nie mamy gnatozrostów ani większych mikstur leczniczych, będziesz musiał poprosić o nie Georga, bądź samemu kupić, jeżeli ten skąpiec ci sam nie da. Dużo ci zostało tego śledztwa tutaj do zrobienia?

TheMo:
Spojrzał na narzędzia Magnata. Usiadł na krześle i położył lewą dłoń obok torby. Prawą chwycił butelkę bimbru.
- Dziękuję. A co do śledztwa to jeśli przy tym tunelu będą jakieś wskazówki to jestem przy końcu. Tak mi się wydaje. Domyślam się, że trabliny nie wykopały go tak od siebie.
Widząc jak mikołaj zabiera się do roboty przystawił butelkę do ust i pociągnął z niej dużego łyka. Odstawił ja i chuhnął. Był przygotowany na piękną kolejną porcję "znieczulenia".

Canis:
Sazarow założył sobie okular na prawe oko, lewe zaś zamknął. wziął stalowe szczypce i zaczął gmerać ci w ranie przykładając co chwile czyste bandaże i szmaty by osuszyć ranę z krwi. w wyniku ubytku krwi dłoni niemal nie czułeś, była jak zmrożona gdy Sazarow wyciągał brudy oraz resztki śliny Trablina. ale dokładnie czułeś każdy ruch kości, któremu towarzyszył mimo wszystko ogromny ból. Te tortury trwały kilkadziesiąt minut, gdy wreszcie Sazarow odłożył okular i sapnął z ulgą.

- Będzie sprawna... teraz usztywnimy...

Powiedział i zaczął układać między twoje palce drewniane patyczki. zaś pod samą dłoń ułożył delikatną profilowaną deseczkę, która idealnie wpasowywała się w format twojej dłoni. Następnie zawinął to wszystko bandażami.

//W wyniku działania śliny na twój organizm tracisz 1 finiszer w walce.

- Radzę ci wracać bezpośrednio do Hertlinga... ja tutaj wszystko dokończę i prześlę mu własny raport który uzupełni twój. Jeżeli będzie brakowało mu informacji, to wyśle ciebie raz jeszcze. Musisz wypić odtrutkę by zniwelować działanie śliny Trablina, ponadto miksturę gnatozrostu by zrosły ci się kości, aż wreszcie miksturę leczenia ran, by zagoić tkanki mięśniowe oraz skórę. Jeżeli nie spożyjesz tych mikstur, to właściwie przez 1 miesiąc będziesz niezdolny do funkcjonowania. Wybacz że takie wieści, ale niestety... życie jest brutalne.

TheMo:
Napił się jeszcze łyka bimbru i odstawił butelkę na stół. Obejrzał opatrunek na dłoni.
-Dziękuję bardzo panie Sazarow. Jednak na prawdę chcę się dowiedzieć coś o tym tunelu. Jeśli nic nie znajdę wrócę do komisarza. Tak, rozumiem swój stan, ale jak powiedziałem nie mam zamiaru wracać prawie z niczym.

Canis:
- Gdy zginiesz, nie mniej do mnie pretensji. - powiedział do ciebie na pożegnanie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej