Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańczący z krasnalem II
Canis:
Strażnicy natarli na Gremlinów zmuszając ich do wycofywania się. gremliny rzucając bronie i chcąc uciec nie dali rady, gdyż straż wyposażona była również w kusze, za pośrednictwem których straż zestrzeliła dziadostwo.
Płachta czarnego materiału podrygiwała na powietrzu, gdy silnym podmuchem wiatr ściągnął ją z otworu. waszym oczom ukazał się tunel prowadzący niemal prostopadle w dół, pod delikatnym kątem. Dokłądnie wiedzieliście, ze to ten sam tunel, którym themo próbował wdrapywać się do góry. na dwóch pułkach skalnych wydrążonych w tunelu, swoistych stopniach, na których można było się skryć, by nie zostać dostrzeżonym od dołu, stały trabliny, po jednej sztuce. Themo rozpoznał trablina, który go atakował w tunelu, drugi zaś podobnie zwrócił uwagę na strażników i samego Themo.
Trabliny znając swoje obecne, kiepskie ułożenie zmuszeni byli do natarcia na was. Zaczęli skakać po ścianach dzięki swej zwinności i szybkości, przemierzali tunel z zawrotną prędkością do góry, gdy iście wystrzelili z niego stając tuż przed wami.
Oba trabliny ujęły za swój cel Themo, jeden skoczył na ciebie i rzucił się z paszczą na gardło, drugi zaś z wyciągniętymi pazurami doskoczył do twego tułowia...
2x Trablin
TheMo:
Skupił się na trablinie atakującym jego gardło. A raczej nad obroną przed nim. Kiedy ten skoczył na niego Themo ciął na jego wysokości. Niewielka rana na czole skutecznie odwiodła go zamiaru zranienia przeciwnika. Niestety nie zdążył pozbyć się kolejnego, który pojawił się na jego klatce piersiowej. Themo skulił głowę zasłaniając szyję i zaczął uderzać pięścią w pysk Trablina. Ten po kilkunastu ciosach dał za wygraną i puścił się celu. Wojownik korzystając z okazji ciął szybko, ale mało celnie w przeciwnika, zanim ten zdążył odskoczyć. Miał rozcięty bok. Themo widząc okazję do wykończenia przeciwnika ciał jeszcze raz. Tym razem mocniej i precyzyjniej. Rozciął on grzbiet stwora i poprawił mocnym kopnięciem, które odrzuciło konającego trablina nieco dalej.
1x Trablin.
Canis:
Pierwszy trablin doskoczył ponownie do gardła przewracając cię na grzbiet. Paszcza trablina zaczęła mknąć w kierunku gardła. Jego zęby dzieli już tylko 10 centymetrów od zadania śmiertelnego ataku w arterie.
TheMo:
Widząc tuż przed sobą paszczę trablina postanowił zblokować atak. Próbował złapać przeciwnika za głowę, ale jego ręka trafiła w paszczą stwora. Czuł, jak jego zęby się zaciskają i wbijają w dłoń. Drugą ręką dobył miecza. Uniósł ostrze i wbił je w bok trablina. Wpychał swój oręż coraz głębiej starając się przebić najważniejsze narządy przeciwnika. Poczuł, jak uścisk szczęk się rozluźnia. Wyjął okaleczoną dłoń i zrzucił z siebie intruza. Kiedy wstał przycisnął jego łeb butem i zaczął przemieszczać miecz z jego boku do klatki piersiowej robiąc przy tym głębokie cięcie. Wyjął swoją zakrwawioną broń.
0x Trablin.
Canis:
Zęby trablina zaciskające się na twojej dłoni wywołały ogromny ból łamiąc ci kości śródręcza oraz paliczki. każda łamana drobna kostka przez każdy kolejny zab to była ogromna fala bólu, która zmusiła cię do wypuszczenia miecza i wymusiła szaleńczą chęć pozbycia się źródła bólu. Zacząłeś szarpać trablina za głowę który wreszcie puścił rękę.
Wypuszczony miecz opadł na ziemię tuż obok, Trablin ponownie rzucił się na twoje gardło chcąc wgryźć się w arterie.
1x Trablin
//Twoja dłoń - sam wybierz, którą podstawiłeś bestii jako gryzak - została doszczętnie zdruzgotana. rany kute skóry i tkanki mięśniowej są głębokie do kości i krwawią obficie, ponadto siła szczęk i ostrość zębów Trablina rozcięły i połamały kości. Złamania i rozcięcia są wraz z przemieszczeniami kości. Potrzebujesz precyzyjnego medyka, większej mikstury leczenia ran oraz mikstury Gnatozrost by doprowadzić tę dłoń do względnej użyteczności. Obficie krwawiąca rana wielopunktowo, jeżeli krwotok nie zostanie zatamowany doprowadzi do utraty przytomności.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej