Tereny Valfden > Dział Wypraw

Potłuczone szkło

<< < (8/17) > >>

Canis:
Tym razem strażnik zabrał mieszek i skrupulatnie przeliczył.

//Nie ma transakcji bez opisywania ubytku z własnego majątku  <ignorant> , zawsze warto zamieścić ile ci pozostaje itd. aby nie było sytuacji, że nagle wychodzi, ze gracz ma grzywny na minusie...

Anv:
- Jest dwadzieścia, zaufaj. - odparłem zerkając na liczącego pieniądze mężczyznę.

200-20=180 grzywien

Canis:
Gdy doliczył się 20 monet przypiął do paska i ponownie chwycił za upaprane twoją krwią szczypce. bez ceregieli wpierdzielił szczypce do razy i chwycił za pocisk. ból by o wiele mniejszy, gdyż nie musiał wiele szperać w ranie, pocisk był już raz wydobyty i droga do wyjęcia była znacznie prostsza.

- Miłego wieczoru życzę. - Powiedział strażnik z zachwytem wiedząc, że będzie miał grzywny na parę piwek w karczmie.

Anv:
Nie odpowiedziawszy odwróciłem się na pięcie i ruszyłem w stronę konia. Po drodze ująłem flakon i wypiłem 0,3ml krwi. Rana zaczynała się goić, a ja zaczynałem czuć ulgę. Dosiadłszy kuca, postanowiłem odwiedzić obite ciała, ciekawiło mnie czy nadal tam są i czy mają coś cennego przy sobie. Tam więc skierowałem rumaka.

Canis:
Szlakiem nikt nie podróżował i ciała nadal leżały bezładnie na szlaku. gdy sprawdzałeś ciała, każde z nich posiadało przy sobie coś ciekawego. Każdy bandyta a było ich dwóch posiadał po 10 grzywien, trablin oraz gremlin posiadali po 5 grzywien przy sobie, czyli razem zdobyłeś 30 grzywien.

//Proszę abyś nie dopisywał sobie pozyskanych przedmiotów oraz grzywien do majątku ani ekwipunku, gdyż zostanie to wszystko ujęte w podsumowaniu wyprawy, oraz ewentualnie pozyskany ekwipunek jak bronie czy elementy pancerza otrzymają stosowne uszkodzenia - poprawne statystyki będą podane w podsumowaniu wyprawy. Aby zdobyć więcej informacji an temat pozyskiwania przedmiotów to zapraszam do artykułu: Pozyskiwanie przedmiotów

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej