Tereny Valfden > Dział Wypraw
Potłuczone szkło
Anv:
-Taniej nie możecie? ÂŚrednio śmierdzę groszem, a człowiek w potrzebie jest - próbowałem przekonać do obniżenia ceny strażników. - Krew mam, się zregenerują. Wyciągnijcie mi tyko ten pocisk.
Canis:
- No dobra 20 grzywien, niech stracę.
Powiedział i sięgnął po swoje medyczne szczypce z przenośnego zestawu małego medyka. Chwytając za twoje ramię bez pardonu wpierdzielił ci kawał żelastwa w ranę rozrywając ją i wygrzebał pocisk. Stękałeś z bólu a rozrywanie rany przez tego medyka, bez żadnych środków przeciwbólowych było gorsze od przeciętnych tortur na jeńcach wojennych. wydobył pocisk i i wyrzucił gdzieś w trawę.
- Teraz kasa, 20 grzywien.
Anv:
- Ty skurwysynu. Dwadzieścia grzywien to miałem Ci dać za medyka. Trzeba było mówić, sam bym sobie wyciągnął. Ale pomogłeś mi. Dychę dostaniesz. - odparłem wyraźnie zdenerwowany zachowaniem mężczyzny, podając mu mieszek z pieniędzmi. Jednocześnie odpinałem flakonik z krwią i 0,3ml.
Canis:
Nim otworzyłeś flakon i wypiłeś krwi, strażnik pozbierał kulę z ziemi i ponownie wepchnął palcem pocisk w ranę umiejscawiając ją tam gdzie była. Sprawiło ci to kolejny ból jakże nie do opisania i puścił wówczas twoje ramię i oddał ci twój mieszek.
- Więc radzę ci znaleźć innego medyka, żegnam.
Anv:
- Dobra. Masz dwadzieścia i wyjmij ten badziew. Uważam, że jesteś genialnym medykiem, marnujesz się w tym miejscu. - odparłem podając drugi mieszek. Tym razem podwójnie wypełniony. Nadstawiłem ramię mężczyźnie, stwierdziłem, że przecierpię raz jeszcze, oby tylko to wyjął a ja się już zregeneruję sam. Wpiszę sobie w koszty robocizny i już - pomyślałem zerkając na utracone 20 grzywien.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej