Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pułapka na myszy
Canis:
Z groty zaczęły wybiegać kolejne wilki, wybiegły cztery sztuki obierając cel dla siebie: Talię.
7x wilk (2 leżą na kharimie i starają się zerwać elementy zbroji. 1 pędzi na Lucjana jest w odległości 3 metrów. 4 wilki pędzą na Talię, są w odległości 10 metrów)
Nawaar:
Kharim leżąc na ziemi i czekając, aż wilczki go rozszarpią odepchnął jednego, przy użyciu telekinezy na dwa metry. Następnie przemieścił się, do tyłu w pozycji leżącej koło niziołki szybko wstał i dobył kiścienia, oraz tarczy. Teraz mógł dalej walczyć wilk, który siedział na krasnoludzie, był zdziwiony, że jego cel nagle znikał, ale nie trwało to długo kiedy zaczął biec na rycerza rzucając się na niego i próbując go obalić, lecz paladyn był gotów i czekał odpowiedniego momentu. Gdy pysk i łapy bestii były na tyle blisko, żeby już go przewrócić zakonnik uderzył w pysk bestii swą tarczą dezorientując wroga, i szybkim machnięciem srebrnej głowni kiścienia uderzył psowatego w łeb kończąc jego żywot na zawsze.
6x wilk ( Krasnolud się uwolnił od dwóch lezących na nim).
Canis:
//Zawsze poprawiajcie i podawajcie całe statystyki, nie tylko dotyczące siebie. odległosci, co na kogo biegnie itd także.
6x wilk (1 pędzi na Lucjana jest w odległości 3 metrów. 5 wilków pędzi na Talię i kharima, są w odległości 7 metrów)
Lucjan Vilfild:
Ledwie Lucjan zajął się jednym wilkiem, już biegł w jego stronę kolejny. Sytuacja krasnoluda wyglądała raczej nieciekawie, ale Vilfild miał obecnie inny problem na głowie, a konkretniej przed sobą. Pobiegł prosto na wilka szybko zmniejszając dystans między nimi, by bestia nie miała miejsca na poważniejszy rozbieg. Dzięki temu wilk nie mógł uraczyć go skokiem, bo ciężko było mu go wykonać bez wcześniejszego nabrania rozpędu. Najemnik siekł powietrze przed sobą w chwili, gdy wilk zamierzał go ugryźć. Bestia chyba wiedziała, co znaczy oberwać taką bronią. Dlatego zamiast atakować cofnęła się gwałtownie jakby zdziwiona całą tą szarżą człowieka. Wówczas Lucjan przeniósł ciężar ciała na lewa nogę, wysuwając prawą niebezpiecznie do przodu. Jednocześnie uniósł topór nad głowę, lewą rękę zgiął szykując pchnięcie. Pomysł był dobry. Przeciwnik rzucił się na wysuniętą do przodu nogę, jak ryba na robaka zawieszonego na haczyku. Sęk w tym, że o haczyku zapomniał. Lucjan cofnął się szybko jednocześnie prostując ramię dzierżące miecz i wyrzucając całą rękę do przodu wbił sztych gdzieś poniżej wilczego łba. Bestia nadziała się na broń prawie do połowy ostrza. Zdecydowane szarpnięcie wystarczyło by oswobodzić miecz najemnika, a on sam mógł już zająć się innymi przeciwnikami
5x wilk (5 wilków pędzi na Talię i kharima, są w odległości 7 metrów)
Nawaar:
Kharim miał chwilę czasu i skoncentrował się opuszczając kiścień na ziemię, a tarczę dalej trzymał w lewej ręce. Gdy wilki biegły w stronę krasnoluda i Tali. Paladyn wypowiedział inkantację pocisku esencji. - Izeshar!. W dłoni pojawił się pocisk niebiańskiej energii, który pchnięty mocą telekinetyczną poleciał w stronę wilka, który już miał doskoczyć niziołce do gardła, lecz pocisk go uprzedził trafiając w brzuch bestii robiąc ładną dziurę i wypalając organy wewnętrzne zwierzę padło u jej stóp. Kharim nie mając chwili spokoju musiał odeprzeć atak na jego osobę, bo zwierzak z zamiarem ugryzienia w jego nogę był już metr od niego, ale paladyn zareagował odpowiednio i szarpnąwszy telekinezą za przednie łapy psowatego wywrócił się u jego srebrnych stóp. Rycerz trzymając tarczę, ku górze szybkim ruchem opuścił ją na szyję wilka uszkadzając jego kręgi. Bestia padła.
3x wilk (3 wilków pędzi na Talię i kharima, są w odległości 7 metrów)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej