Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pułapka na myszy

<< < (21/31) > >>

Nawaar:
Krasnolud pozbierał wszystko, a zwłaszcza grzywny i tajemniczy list zostawił na później do przeczytania w obecności wszystkich, ale kiedy weszli wszyscy do groty. Krasnolud został zaskoczony zaistniałą sytuacją, ale nic nie robił tymczasowo nie chciał zabijać zwierząt, które bronią swoich małych, więc czekał na reakcję towarzyszy.

Lucjan Vilfild:
-Nie ruszajcie małych.
Powiedział, co by nikt przypadkiem nie wpadł na jakiś głupi pomysł. Lucjan dalej trzymał broń w dłoniach. Zaczął ostrożnie podchodzić do warczącej wadery. Na myśl o tym co za chwilę zrobi czuł się jak ostatni skurwiel. Tłumaczył sobie jednak, że samotna wilczyca i tak nie poradziłaby sobie z wychowaniem czwórki szczeniąt. Vilfild zbliżył się jeszcze trochę badając na jaką odległość może podejść. Nagle wysunął miecz do przodu i pchnął z przyklęku wykorzystując całą długość ramienia i miecza. Trafiona wilczyca padła z cichym piskiem. Lucjan otarł pot z czoła przedramieniem. To był najtrudniejszy cios jaki musiał zadać w czasie tej wyprawy. Uklęknął nad młodymi. Gdzieś słyszał historię o chłopaku, który znalazł białe szczenię wilka o czerwonych ślepiach. Zwierz był mu później wierny aż do śmierci. Te szczeniaki białe nie były, a jednak...

Canis:
Były dwie wilczyce, jedną zabiłeś, podszedłeś do wilczycy nieprzytomnej wraz ze szczeniętami, wilczyca wyczuła to i jednym kłapnięciem szczęk użarła ciebie w łapkę szarpiąc ranę i dotkliwie raniąc ci dłoń. Kości zaczęły się przesuwać a czułeś jak zęby miażdżą ci kości i mięśnie.

//Ręka obecnie jest bezużyteczna, opis rany i sposobu leczenia opiszę po skończonej walce z przeciwnikiem. Chcecie chowańce to działajcie logicznie  <ignorant> .

1x Wilk leżący niezdolny do poruszania się na odległość, lecz zdolny do obrony swoich szczeniąt
4x Młode wilczki - szczenięta. Nieagresywne, śpią.

Nawaar:
Co, on myślał, przecież nie zraniłbym szczeniąt za kogo on mnie uważa?. To pytanie narodziło się w jego głowie, ale kiedy wilczyca padła broniąc swoich małych Kharimem coś drgnęło i zrobiło mu się szkoda zwierzaków, ale było już na to za późno. - Co, teraz?. Szepnął. Kiedy nagle zaatakowała Lucjana druga wilczyca, której najwyraźniej nie widział. Krasnolud odepchnął wilczycę do tyłu, przy użyciu telekinezy. Nie chciał budzić małych, bo to okazałoby się tragiczne.

Canis:
Odsunięta wilczyca z zaciśniętymi zębami na dłoni szarpnęła także Lucjana co z powodowało dodatkowe uszkodzenia na dłoni.

1x Wilk leżący niezdolny do poruszania się na odległość
4x Młode wilczki - szczenięta. Nieagresywne, śpią.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej