Tereny Valfden > Dział Wypraw

Relikty przeszłości

<< < (30/36) > >>

Mogul:
Ale jednak ork zamierzał grozić śmiercią, ale w inny sposób.
- Jestem z mrocznego paktu, łączącą różnego rodzaju odszczepieńców nie pasujących do tego świata. Widzisz, kolor skóry nie jest przypadkowy, ta ręka też. Jestem ÂŁowcą, łowcą wszystkiego co żywe, drapieżnikiem. Poluję na demony, urodziłem się tylko do tego. Tacy jak ty są tylko niewinną zwierzyną, którą pożywiam się z braku innych zajęć. Ork spojrzał świdrującym wzrokiem na człowieka. Spojrzenie, które mroziło krew w żyłach, pobudzało pierwotne instynkty.
- Ludzkie mięso smakuje wybornie, szczególnie serce. Ork zasiał ziarenko strachu nie grożąc wprost bogaczu. Można też było sobie zdać sprawę, że Mogul jest taki sam, a może jeszcze większym psychopatą od człowieka.

Thor ibn Odyn Grom:
Thor zauważając zamkniętą bramę, zaczął szukać przerw w murach wysuniętych cegieł i innych tego typu rzeczy.

Dragosani:
Mogul

Człowiek skrzywił się i zmarszczył brwi w gniewnym grymasie. Prychnął coś pod nosem i odwrócił się. Bez słowa wyszedł z pomieszczenia. Cholera wie dlaczego, cholera wie po co.

Thor i Drago

Przerw w murze oczywiście nie było.
- Przeskoczę przez mur i otworzę bramę - powiedział Drago. Nie czekając na reakcję Thora zrobił, jak powiedział. Wylądował za murem. Szybko się rozejrzał. Obok bramy stał ochroniarz, tuż obok drewnianych schodów, które prowadziły do platformy umożliwiającej wyglądanie za mur. Spostrzegł Draga i już zamierzał coś krzyknąć, gdy przerwało mu zaklęcie wampira.
- Aresh - syknął cicho krwioipijca. Ochroniarz złapał się za gardło, przerażony nagłym brakiem możliwości wydawania dźwięków. To wykorzystał wampir i wyciągając miecz doskoczył do ochroniarza. Szybkim cięciem rozciął mu gardło. Człowiek padł na ziemię, krwawiąc. Szybko skonał. Wampir przeszedł nad ciałem i otworzył bramę.
- Wchodź, zaraz pewnie zleci się tu ochrona - powiedział do Thora. I istotnie miał rację. Już dało się słyszeć jakieś wrzaski. Towarzysze ujrzeli zbliżających się ludzi w średnio pokojowych nastrojach. Cholera wie jakim cudem tak szybko zorientowali się w tym, że ktoś wtargnął na teren posesji. 
Ochroniarz z kuszą x 2/3
Ochroniarz x 5/5

// ÂŻywi/ile było ogólnie

Mogul:
Ork zamknął oczy i zacząłem medytować. Wyczyścił swój umysł z nawet najmniejszej myśli i zaczął napierać w kajdanki próbując je zniszczyć.

Thor ibn Odyn Grom:
//Odległość od przeciwników?
Thor wyciągnął miecz i wszedł na teren posesji, by wspomóc Dragosaniego (oczywiście kryjąc się przed kusznikami).

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej