Tereny Valfden > Dział Wypraw
Relikty przeszłości
Dragosani:
Po tej błyskotliwej wymianie zdań ruszyli w stronę domu kupca. Tym razem już bez Toma, mimo iż chciał on iść. Ale musiał zostać w domu, aby posprzątać swój pokój. Dotarli do celu szybko i bezproblemowo.
- Witam panów! - przywitał się Edgar, gdy weszli do środka. - Właśnie dostałem wiadomość od pana Darsena, że chętnie się z wami spotka. -
Mogul:
- Jestem bardzo wdzięczny, gdzie go możemy zaleźć?
Dragosani:
- W jego willi. Położona jest kawałek za miastem. To taki ekstrawagancki bogacz. - Prychnął, aby dać do zrozumienia, co myśli o ludziach, którzy lubią mieszkać poza względnie bezpiecznym (i bardzo dochodowym) miastem. - Sporządziłem prostą mapę, aby łatwiej było trafić. - Podał zwitek papieru. Mapka istotnie była prosta. I w zasadzie sama droga też trudna nie była. Ot, spacer traktem.
Mogul:
- Dziękujemy Ci bardzo za pomoc, mam nadzieję że kiedyś się jeszcze spotkamy. A, byłbym zapomniał. Ork poszperał w kieszeniach, aż w końcu znalazł coś w rodzaju amuletu.
- To symbol hordy, największej potęgi orków. Trzymaj.
Dragosani:
- O ja pierdol... Znaczy dziękuję bardzo, panie! - ucieszył się kupiec. Nic dziwnego, na oryginalnym amulecie orkijskim może wiele zarobić. I jeszcze dostał go za darmo! Czysty zysk.
Wesołą gromadka opuściła więc sklep/dom kupca i ruszyła przed siebie. Znaczy bardziej w prawo, gdyż musieli skręcić, aby dojść do bram miasta. Czekał ich teraz względnie krótki spacer. Wampir oczywiście klął pod nosem w słońcu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej