Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tyle fałszu, a prawdy nie widać.

<< < (8/14) > >>

Canis:
Trochę czasu to trwało, niecierpliwiłeś się, gdy otworzył tobie drzwi starszy pan, o lasce umundurowany w strój służbowy-wyjściowy, czyli tak zwane umundurowanie galowe oficerów starszych stopniem. Odznaczenia na klapie marynarki, belki i gwiazdy na pagonach świadczyły o znacznych zasługach w tej formacji. Po otwarciu drzwi szerzej stanął obok dając ci możliwość przejścia.

- Witam, jestem Vaclav Esos o stopniu nadinspektora, zapraszam do środka. - Powiedział i dał tobie możliwość wejścia, po czym powolnym krokiem wrócił do swojego biurka, odłożył laskę na bok i usiadł. Po jego twarzy widziałeś, ze toczy go jakaś choroba, był blady, wręcz siny na twarzy, ręce mu dygotały, zaś nogi odmawiały mu posłuszeństwa.

- Tak, jestem chory, powinienem być na emeryturze, lecz poproszono mnie o pełnienie służby jako kwatermistrza, ze względu na to, że nie ma kandydatów na te stanowisko, nikt nie potrafi poradzić sobie z raportami... ja o dziwo mogę mimo wieku. No ale na ten moment jestem też pełniącym obowiązki komendanta jako najstarszy stopniem, więc co pana do mnie sprowadza panie... Tacticus zgadza się? - Mówił miłym i ciepłym głosem, był uprzejmy lecz stanowczy, już po samym wyglądzie i stylu mówienia odczułeś, że nie będzie podatny na perswazję.

//NPC odporny na perswazję.

Hagmar:
- Witam. Tak zgadza się, prowadzimy śledztwo w sprawie napadu na posterunek straży górniczej. Potrzebny mi wwgląd do raportów z tamtego wydarzenia i z trzech dni wstecz.

Canis:
- Posterunek ochotniczej straży górniczej. - Poprawił ciebie funkcjonariusz i otworzył szufladę biurka, wyjął pęk kluczy i zamknął szufladę. Powoli wstał z krzesła. chwycił za laskę i kuśtykając podszedł do drzwi. Otworzył je i gestem ręki zaprosił na zewnątrz, samemu zaś obrócił się i wybierając właściwy klucz otworzył archiwum. Wszedł do środka.

- Czy możesz powiedzieć mi z jakiego powodu ponawiasz śledztwo? Z tego co wiem troje funkcjonariuszy ochotniczej straży górniczej, nadzwyczaj skrupulatnych już sprawdzało akta z tych dni. Czy masz podstawy by nie ufać ich raportowi? - pytał spokojnie i z opanowaniem chcąc zrozumieć powody kolejnego okazywania akt. - 3 regał, 2 półka od dołu, tam znajdują się raporty z ostatniego miesiąca. Nie sądzę by były konstruktywne, miesiąc przypadł na naszą "formację Alfa", czyli służbę w terenie pełniła banda debili z ilorazem inteligencji chrząszcza - raporty są chaotyczne i niezbyt zrozumiałe, ale życzę powodzenia.

Hagmar:
- Dowodziłem przez krótki czas karnym batalionem Kruczego Bractwa, wiem co to chaotyczny raport sir. Nie mogę panu odpowiedzieć, to poufne. Nie powiem mu przecież że nie wiem... - Trzeci regał tak? Powiedział zabierając się do szukania i czytania.

Canis:
- Tak, trzeci regał i druga półka od dołu. Tutaj stoi pulpit, są też pergaminy, pióra i kałamarze gdybyś chciał zrobić sobie notatki. - Powiedział wskazując ci miejsca w formie pulpitów stołów i regałów z narzędziami do prowadzenia pracy piśmienniczej. Sam Vaclav usiadł na taborecie w pobliżu i opierał się o laskę oczekując aż skończysz swoją pracę.


Gdy przeglądałeś widziałeś, że akta co miesiąc zmieniają swoją grubość, jeden miesiąc jest zawarty w grubych opasłych teczkach zawierających setki stron, inne miesiące oprawione w znacznie mniejszą ilość stron. Gdy dotarłeś do trzeciego regału i drugiej półki od dołu doznałeś istnego oczopląsu, a twoja twarz mimowolnie przybrała taki wyraz  <huh> . Zobaczyłeś dokładnie 90 stron wpięte w 30 teczkach. każda teczka oznaczała jeden dzień, zaś te trzy strony ewidentnie wskazywały na trzy odbębnione służby bez efektów. Vaclav to zauważył i skomentował.

- Spokojnie, nie dość że mało to jak napisane.

Wziąłeś interesujące ciebie cztery dni, co dało ci 12 stron. Każdy raport opatrzony był spisem osób, które pełniły służbę (każdy patrol liczył 3 osoby) oraz terminem pełnienia służby (0.00-8.00 ; 8.00-16.00 ; 16.00-24.00)
Każda służba patrolowa opatrzona była chaotycznym opisem przebiegu nie zawierającym konkretnych godzin wydarzeń, ani konkretnych danych an temat udziałowców. co jakiś czas znajdowały się imiona i nazwiska osób ukaranych grzywną, bądź opisem wyglądu uciekinierów nie schwytanych przez nich. Brak było jakichkolwiek działań operacyjnych bądź śledczych, co wskazywało na płytkość działań patrolujących strażników. Kary grzywien były częste i wymieniane kilkanaście razy podczas każdej ze służb, co mogło wskazywać na podburzanie społeczeństwa, prowokowanie obywateli do niesłusznego zachowania względem nich jako przedstawicieli władzy na tym szczeblu działań. ÂŻadne ze wspomnianych nazwisk nie znajdowało się wśród 10 osób (12 osób [2 skreślone]) wymienionych w raporcie Salazara z Krwawych menhirów, Sentina Erork i Algara Satein. Przypomniałeś sobie, że w raporcie zapisano iż: "Badania na raportach straży miejskiej nie przyniosły żadnych oczekiwanych rezultatów." Przypomniałeś sobie także listę 40 osób będących gośćmi posterunku w tamtych dniach, żadne nazwisko również się nie pokrywało. ÂŻaden opis w raporcie również nie pokrywał się z ustaleniami Ochotniczej straży górniczej z dnia wydarzenia, określającego możliwe posiadane zdolności oraz wzrost. Wzrost zgadzał się w jednym przypadku, lecz śmierć uciekającego staruszka na zawał serca, podczas pościgu automatycznie go dyskwalifikowało z grona podejrzanych.

- Taką samą minę miał Erork, gdy przyszli czytać akta. Szkoda, że nie wydarzyło się to w poprzednim miesiącu. -  Powiedział wskazując laską regał niżej, gdzie raporty zawarte były w 4 razy grubszych aktach. - Funkcjonariusze zostaną poddani pod ocenę dyscyplinarną i zwolnieni w tym tygodniu... - Powiedział składając wyjaśnienia nim samemu zadasz pytania.

//Jeżeli chcesz konkretów zamiast opisu zawartości to napiszę je dla ciebie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej