Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańczący z krasnalem Gorna z Rivi
Canis:
Uderzyłeś w ścianę, gdyż z tego pomieszczenia, wejście do kopalni było zagrodzone litą ścianą z drewna, nie udało ci się pokonać tej drogi w taki sposób. Magnat tylko zrobił tak: <facepalm> .
//Wolę, abyś zawsze ujmował precyzyjnie co robisz, pożegnałeś się wychodzisz z budynku następnie kierujesz sie gdzieś, opisane ładnie i zrozumiale, zapewnisz sobie tym lepsze talenty na koniec wyprawy i nie będzie nieporozumień jak w tym wypadku.
Gorn Valfranden:
Wyszłem z pomieszczenia Magnata.A następnie udałem się do wejścia do kopalni
Canis:
Wejście było ogromne i prowadziło wgłąb góry, wraz z przemierzaniem kolejnych metrów znalazłeś się w wielkim owalnym pomieszczeniu, z okrągłym szybem prowadzącym w dół, dookoła szybu były kładki prowadzące na niższe poziomy kopalni. (Wygląda to tak jak stara kopalnia magicznej rudy, kontrolowana przez stary obóz w Gothicu I).
Na drugim piętrze w dół zauważyłeś stojącego krasnala który wydzierał się "Strajk!" "Strajk!"
Gorn Valfranden:
Podszedłem do krasnala i powiedziałem.-Przepraszam czemu strajkujesz?.
Canis:
- A co kur*a! Wykorzystują nas! Mało płacą, kiepskie żarcie i okrutne warunki pracy! Mam tego dość nie ebde pracował!
I dalej zaczął nawoływać do strajku. Gdy spojrzałeś w boczny tunel, tam było więcej krasnali stojących i niepracujących, nie byli tak burzliwi i nie wrzeszczeli, lecz pracować również nie zamierzali.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej