Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańczący z krasnalem Gorna z Rivi
Canis:
Poczułeś się od razu lepiej, wiedząc że nie wykrwawisz się, lecz rany nadal bolą i sprawiają trudności w poruszaniu się. Koń spojrzał na ciepie i prychnął sobie przebierając kopytami w piasku.
//Gdy wyruszysz skądś dokądś pamiętaj o każdorazowym zamieszczeniu jak się poruszasz, gdyż automatycznie nie uwzględniając tego uznaję, że poruszasz się pieszo, a to wydłuży twój czas dotarcia do celu, w przypadku przemieszczania się po całej wyspie tak jak w tym przypadku do kopalni srebra, jest to dosyć znacząca różnica ;)
Gorn Valfranden:
Wsiadłem na konia i ruszyłem do kopalni.
//Dzięki za radę
Canis:
//Jako, ze walka trwała długo (dłużej niż przewidywany czas podróży) możemy przewinąć nieco czasu i uznać, że w końcu dotarłeś do celu...
Zbliżając się do kopalni zauważyłeś piękną drewnianą fortyfikację okalającą wejście do kopalni, była ona strzeżona przez parunastu strażników na drewnianym płocie, oraz dwójki strażników przy bramie wjazdowej. gdy pojawiłeś się na horyzoncie i straż kopalni zauważyła twoje zbliżanie się, od razu sięgnęli po kusze ładując je bełtami. Zaczęli celować w ciebie, jak to mieli w zwyczaju uważać każdego nieznajomego za zagrożenie.
- STAĂ! W IMIĂ JEGO WYSOKOÂŚCI, KRĂLA ISENTORA I AQUILA! - Wrzasnął do ciebie z 20 metrów. - KIM JESTEÂŚ I CZEGO TU CHCESZ! KTO CIEBIE PRZYSÂŁAÂŁ I W JAKIM CELU! TO MOEJSCE JEST MIEJSCEM STRATEGICZNYM NASZEGO KRĂLESTWA I BEZ POWODU NIE MOÂŻNA TUTAJ WKROCZYĂ! - Mówił donośnym głosem wrzeszcząc do ciebie.
Gorn Valfranden:
-Spokojnie dobrzy ludzie jestem Gorn z Rivi członek bractwa świtu.Przybyłem tutaj z rozkazu Komisarza Georga Hertlinga.
Canis:
Strażnicy odłożyli kusze słysząc kto ciebie tu przysłał.
- W jakim celu ciebie tu przysłał, co masz zrobić?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej