Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańczący z krasnalem Gorna z Rivi
Canis:
Reszta pracowników w popłochu, ze strachu rozpierzchła się po tunelach. usłyszałeś jak praca ruszyła... lecz napawanie kogoś strachem jest kiepskim sposobem motywacji pracownika.
Gorn Valfranden:
Wyszłem z kopalni tym samym szybem którym przyszłem.A następnie ruszyłem do baraków i gabinetu ,,Magnata''.Dotarwszy na miejsce zapukałem,i wszedłem do pomieszczenia mówiąc.-Zadanie wykonane,Strajki stłumione,moje zadanie się skończyło.
Canis:
- No i? Mam ci medal za to dać? Zabiłeś pracownika, niepotrzebnie. A gdy reszta o tobie zapomni znowu zaczną strajkować. Niemam ci nic do powiedzenia. ÂŻegnam.
Gorn Valfranden:
Wyszłem z gabinetu drzwiami i udałem się przed wejście do obozu.Po dotarciu wsiadłem na konia i ruszyłem s powrotem.
//Czyli wyprawa zakończona
Canis:
//Wyprawa będzie zakończona dopiero gdy zdasz raport Georgowi Hertlingowi. Wyprawę zaczynasz u Georga daje ci zlecenie po wykonaniu wracasz do niego i zdajesz raport z misji. Poza tym to prowadzący wyprawę decyduje kiedy będzie zakończona, chyba że gracz poprosi o przedwczesne zakończenie wyprawy, oczywiście niepowodzeniem misji.
Gdy wyjeżdżałeś za bramę usłyszałeś bicie dzwonów i okrzyki "Alarm! Alarm! Zbrojny napad!", zauważyłeś, że cała straż cofnęła się z bramy i weszła do środka, stanęła na fortyfikacjach i szykowała się do oddania strzałów z kuszy w kierunku zagajnika, do którego miałeś zmierzać. Brama pomału się opuszczała, zaś w lesie widziałeś, że coś się rusza... Wiedziałeś, że masz tylko dwie opcje do wyboru, uciekać w inną stronę, lub wrócić do fortu i czekać na rozwój wydarzeń...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej