Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyzwolić bestie z bestii

<< < (6/7) > >>

Mogul:
- Orkowie nigdy nie służą, oni mogą jedynie podążać i to właśnie zamierzam osiągnąć. Pokazać, że jestem Wodzem,  który poprowadzi ich do świetności oraz nie powtórzy błędów, które miały miejsce na zielonych równinach. A to przyznaj Mistrzu przyda nam się w nadchodzącej wojnie przeciwko Meanebowi.

Isentor:
- Zastępy orków po naszej stronie? Byłbym uradowany.

Lucjan Vilfild:
Lucjan chętnie przywitałby się z orkiem, ale niestety jego obecne położenie średnio mu na to pozwalało. Zamiast tego wypił podany przez Isentora eliksir do dna i zaczął w ciszy przysłuchiwać się rozmowie. To było dużo lepsze niż bierne czekanie na efekty napoju. Kusiło go by zapytać, z czego był zrobiony. Ostatecznie doszedł jednak do wniosku, że chyba lepiej tego nie wiedzieć.

Isentor:
- Coś czuję, że nie smakowało. Nim zbierze Ci się na wymioty. Wypij miksturę słabe trzewia.


Słabe trzewia (0.5l)
Składniki: 1x żądło krwiopijcy, 0.2l jadu alluadora, 4x liść dziurawca, 0.2l wody źródlanej, naczynie 0.5l
Działanie: Podstawowa dawka mikstury paraliżuje narządy wewnętrzne na około 8 godzin. Na ten czas wątroba i nerki przestają funkcjonować, pozostałe narządy funkcjonują niesystematycznie. Zaleca się podanie odtrutki jeśli po 4 godzinach mikstura nie przestanie działać. Podanie litrowej dawki mikstury słabe trzewia prowadzi do trwałego uszkodzenia narządów wewnętrznych i śmierdzi w agonii.

Lucjan Vilfild:
-Nie brzmi zachęcająco.
Stwierdził i wypił drugą miksturę. Niedługo powinno się zacząć. Paraliż wewnątrz ciała przyjemny nie będzie, to pewne. W dodatku trzeba będzie wytrzymać w takim stanie kilka godzin. Smak tej mieszanki niemal dorównywał poprzedniej. Lucjan wzdrygnął by się, gdyby nie przeszkadzały mu w tym wszechobecne stalowe obręcze. Pozostało czekać...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej