Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #7
Anv:
Bez chwili zwłoki Faust ruszył za nim. Lawirował między stolikami podążał za mężczyzną, starając się z nim zrównać. W końcu wampir szedł tuż obok.
- Nie sądzisz, że o kimś zapomniałeś? Masz dług wdzięczności w stosunku do niektórych osób w tym mieście. I dobrze wiesz kim Ci ludzie są. Trochę ryzykujesz stawiając wszystko na jedną kartę. - ostatnie słowa Faust wyraźnie zaakcentował, nawiązując lekko do zainteresowań szulera.
Anette Du'Monteau:
-Nie mam pojęcia ile przegrałeś, ale niewiele mnie to obchodzi. W kartach może zdarzyć się wszystko...każdemu... To było jedyną odpowiedzią mężczyzny. Wyszedł z karczmy i zaczął iść uliczkami.
Anv:
Wampir także wyszedł z karczmy, podążając krok w krok za swym celem. Uliczki stawały się mniejsze, ciaśniejsze, bardziej odludne. Faust szybkim ruchem chwycił za sztylet, którego szpic przyłożył sprawnym ruchem do pleców mężczyzny, wciąż idąc jego tempem.
- To nie ja tu przegrałem. Ostatnio odcinasz się od tych którzy wygrywać ci pozwolili. A tak nie wolno. - wypowiedział wampir bardzo przytłumionym głosem.
Anette Du'Monteau:
-Nie zawsze dostajemy takie karty, jakie byśmy chcieli. I oni właśnie ich nie dostają. Może dam ci parę groszy, a ty sobie pójdziesz nim i dla ciebie okażą się one niezbyt trafne?
Anv:
Wampir uśmiechnął się błysnąwszy kłami. On nie odpuszczał, nie dawał się łatwo wystraszyć. Wyprostował swoją postawę pokazując, iż nie jest wątłym mężczyzną.
- Odważny jesteś, mnie karty nie obchodzą. Lepiej dla Ciebie, żebyś sobie jednak przypomniał o starych znajomych zanim, wytrącą Ci karty z ręki. Bądź prędzej ręce z kart. - wampir docisnął szpic sztyletu trochę mocniej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej