Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test kruka #6
Canis:
W ostatnim momencie uskoczyłaś przed wypuszczonym przez strażnika bełcie. Dwójka pozostałych strażników Zaczęła się siłować z bramką by wedrzeć się na posesję, tym samym miałaś dość czasu by się gdzieś skryć.
jeżeli weszłaś do środka to widzisz duże pomieszczenie wysokie na 4 metry, niczym wielka stodoła. Posiada pewne piętro w kształcie litery "L", nie zasłaniając nawet połowy pomieszczenia. Taki mały zakątek u góry, niczym poddasze. Na to poddasze prowadzą drewniane schody. Wdzierając się do domu poślizgnęłaś się na posadzce, zobaczyłaś, ze jest tam mnóstwo krwi, oraz wyrwane z zawiasów drzwi po przeciwległej stronie domu, prowadzące na podwórze.
Anette Du'Monteau:
Dziewczynie nie podobało się to miejsce. Przez nieuwagę pośliznęła się na plamach krwi, co ją tylko zdenerwowało. Spojrzało szybko na coś w rodzaju poddasza. Jednak Anette nie miała zamiaru przeszukiwać go. Musiała się stąd wynieść, a ślady krwi i górne piętro może zajmie strażników jeśli tu dotrą. Wyszła więc na podwórze.
Canis:
Podwórze niestety poza prowadzeniem boczną stroną domu na przody posesji nie prezentowało sobą niczego. Mnóstwo krzaków, chaszczy porozwalanych mebli ogrodowych, no ruina, niezamieszkała, niezadbana, syf smród u wszechogarniające ubóstwo. Oczywiście było ogrodzone 2 metrowym płotem, prowadzącym gdzieś indziej, gdzie? tego nie wiesz...
Anette Du'Monteau:
Nie mając wiele do zdziałania, Anette wspięła się na płot i przeszła na drugą stronę.
Canis:
Gdy przeszłaś przez płot trafiłaś do posesji Georga Hertlinga - Zorientowałaś się po tym, że właśnie wchodził przez bramkę i szedł w kierunku wejścia, kiedy nagle zeskoczyłaś z płotu stając 2 metry od niego. w pierwszym momencie zamurowało go, po czym otrzeźwiał i zaczął mówić.
- A ty tu ku*wa czego! Zjeżdżaj mi z posesji ale już? Co za czasy, specjalne grządki skopałem przed zimą,a ty mi tu teraz udeptujesz glebę, a zaraz śnieg spadnie. wypie*dalaj!
Zorientowałaś się, ze musi być po północy, skoro Georg Hertling wraca do domu... Straż miejska zgubiła twój trop, bardziej zajęci byli śladami krwi w posesji za płotem, niż dziwną młodą dziewczyną o kształtnych biodrach, w sam raz do rodzenia dzieci...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej