Tereny Valfden > Dział Wypraw

Początki Bywają Różne

<< < (5/10) > >>

Lucjan Vilfild:
Kupcy, zwłaszcza ci bogaci, niezbyt chętnie sypią groszem, ale... Kto wie? W końcu argument wymyślił mocny, a Commando Bobro to jednak poważna sprawa.
-Jest tylko jeden mały problem. Przełożony nie chce mnie u siebie widzieć, dopóki nie zwrócę mu zapłaty za moje ostatnie zadanie. Wystąpiły komplikacje, a przez to i poważne opóźnienia. Teraz jeśli miałbym się z nim zobaczyć, potrzebuje grzywien, których mi niestety brakuje.

Hagmar:
- To zarób pan. Co ja? Organizacja charytatywna?

Lucjan Vilfild:
-Eee... Nie to nie. Szkoda trochę, bo teraz minie sporo czasu, nim będe mógł ich zawiadomić. No, ale nic. Bywajcie dobrzy ludzie.-
Odpowiedział i poszedł w stronę stajni, przed odejściem zahaczył jeszcze o zabitego bandytę, którego szybko przeszukał. Broni nie zabierał, bo i tak nie wyglądała na lepszą od jego własnej. Gdy wyprowadził osiodłanego już konia na zewnątrz, udał że musi jeszcze koniecznie sprawdzić, czy wszystko gra z jego zapasami. Może i kupiec był chciwą mendą, ale to nie znaczy, że taki porządny człowiek jak Lucjan nie da mu drugiej szansy.

Hagmar:
Kupiec nie zwrócił na ciebie uwagi.

//Przy bandycie znajdujesz 25 grzywien

Lucjan Vilfild:
Wtedy nieco zawiedziony, chociaż na pewno nie zaskoczony, Lucjan wskoczył na konia. Spróbować nigdy nie zaszkodzi, pomyślał wprowadzając konia na drogę. Poza tym, 25 grzywien za jednego oszusta załatwionego przed śniadaniem to i tak nieźle. Właśnie! Z tego wszystkiego zapomniał zjeść je w karczmie, ale to przecież nic straconego. Przekąsi coś ze swojego bagażu na najbliższym postoju. Teraz nie było na to czasu, im szybciej dostarczy te listy, tym lepiej. Popędził konia i puścił się galopem przez gościniec. Po prawie dwóch godzinach takiej jazdy zwolnił wreszcie i zatrzymał się na obiecany sobie wcześniej posiłek. Zjadł szybko i bez dalszego ociągania się wrócił na konia. Teraz nie pędził już tak szaleńczo, ale starał się utrzymywać średnie tempo. Jadąc nieustannie traktem na północ, Vilfild zbliżał się coraz bardziej do celu swojej podróży.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej